Niemcy muszą mieć energię z gazu, bo tej z OZE nie wystarczy
Niemcy wracają do gazu. Wyłączyli atom, wyłączają węgiel, ale dotarło do nich, że muszą mieć energię, a tej z OZE im nie wystarczy

O tym, że rzeczywistość weryfikuje nawet najbardziej szczytne cele klimatyczne, wiadomo od dawna - najnowsza decyzja rządu w Berlinie o budowie elektrowni gazowych jest tego najlepszym przykładem. Bez nich w Niemczech może po prostu zabraknąć energii.
O tym, że rzeczywistość weryfikuje nawet najbardziej szczytne cele klimatyczne, wiadomo od dawna - najnowsza decyzja rządu w Berlinie o budowie elektrowni gazowych jest tego najlepszym przykładem. Bez nich w Niemczech może po prostu zabraknąć energii.
Koalicyjny rząd kanclerza Friedricha Merza, w którym zasiadają nie tylko przedstawiciele jego rodzimej CDU, ale także SPD i Zielonych, poparł plany inwestycji w energetykę gazową autorstwa minister przemysłu i energii Katheriny Reiche. Stało się tak, choć wywołały one falę krytyki organizacji ekologicznych oraz wiele emocji w nastawionych na transformację energetyczną Niemczech, zwłaszcza że obowiązuje niezmiennie cel osiągnięcia tam neutralności klimatycznej już w 2045 roku.
