PROF. GRZEGORZ SZULCZEWSKI: Logika wojnyPROF. GRZEGORZ SZULCZEWSKI: Logika wojny. Dylematy mogą być rozwiązywane tylko w warunkach suwerenności państw

Przedsiębiorstwa i banki zaangażowane w prowadzenie interesów z Federacją Rosyjską stanęły przed wyzwaniem, jak spełniać wymogi embarga
Do zachowania wolności potrzeba odpowiedzialnych działań – brzmi to trochę jak truizm, ale warto go przypomnieć, gdy wojna światów, a właściwie cywilizacji, stała się faktem. Logika wojny wymusza polityczne zwroty, przestawia tory finansowych przepływów i gospodarczych kontaktów. Zmieniają się dotychczasowe kierunki współpracy. W jej obliczu odnajdujemy nową odpowiedź na pytanie „who is who?”.
Brazylia i Indie zdają się nie widzieć tego, co się rozgrywa na wschodzie Europy. Austria za wszelką cenę stara się zachować neutralność i nawet ostrzega Niemcy, że nie pomoże im, gdy wystąpią kłopoty paliwowe. Postawa Węgier nie wymaga komentarza i szkoda tylko, że budowana w ramach Grupy Wyszehradzkiej solidarność w podejmowaniu decyzji narażona jest na ciężką próbę. Zupełnie inaczej zachowują się Czechy. Nie zważając na groźby Moskwy, udzielają Ukrainie silnego wsparcia w dziedzinie sprzętu wojskowego. Wygranie wyborów we Francji przez Emmanuela Macrona umożliwia mu wielogodzinne rozmowy telefoniczne z Kremlem, które do niczego na razie nie prowadzą. Z drugiej strony jednak to Paryż dyskretnie dostarcza sprzęt wojskowy na Ukrainę. Natomiast neutralna dotąd Finlandia postawiła wszystko na jedną kartę i podjęła decyzję o przystąpieniu do NATO, a w jej ślady szybko zamierza pójść także rezygnująca z „neutralności” Szwecja. Grecja z kolei wyczuła złoty interes w nieszczelności paliwowego embarga pozwalającego na obsługę rosyjskich zbiornikowców płynących do państw trzecich. Natomiast Niemcy są podzielone jak nigdy dotąd. List pacyfistycznie nastawionych intelektualistów przedstawia argumentację, że z państwem posiadającym broń atomową nie można wygrać i dlatego nie należy wspierać napadniętego przez nie kraju. Z racji podeszłego wieku sygnatariuszy jest to zrozumiałe, gdyż ich generacja w okresie zimnej wojny głosiła pacyfistyczne hasło: „lepiej być czerwonym niż martwym”. Natomiast całkowitym zaskoczeniem – i to bardzo pozytywnym – stała się postawa części wysokich rangą polityków z Partii Zielonych, którzy dopingują nieskorego do pomocy Ukrainie kanclerza, by zmienił swą ostrożnościową politykę. Jednak największą niewiadomą są Chiny, które – gdyby się włączyły czynnie – doprowadziłyby niechybnie do wojny światowej. Na razie stanowczo odmówiły przyłączenia się do bojkotu. Potwierdziły wolę coraz intensywniejszej współpracy, przy czym odłączanie Rosji od sytemu SWIFT nie zmienia możliwości korzystania z rosyjsko-chińskiego systemu płatności CIPS.
