Prąd w przyszłym roku nie powinien podrożećPrąd w przyszłym roku nie powinien podrożeć, ale rachunki i tak będą wyższe. Dlaczego? Bo wzrosną opłaty za dystrybucję energii

Od stycznia cenniki na pewno się zmienią, bo znów sprzedawcy energii (czyli spółki obrotu) wystąpią do regulatora o akceptację nowych taryf dla odbiorców indywidualnych.
„Biorąc pod uwagę nadchodzącą stagnację gospodarczą, ceny samej energii elektrycznej w przyszłym roku nie powinny wzrosnąć, ale inne opłaty pójdą w górę” – ocenia profesor Władysław Mielczarski, ekspert branży energetycznej.
Wprawdzie wczoraj prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził taryfy dla gospodarstw domowych na ostatnie miesiące tego roku, ale - w efekcie ustawowego zamrożenia – ceny nie wzrosną. Stawka podstawowa to 500 zł za megawatogodzinę. Od stycznia cenniki na pewno się zmienią, bo znów sprzedawcy energii (czyli spółki obrotu) wystąpią do regulatora o akceptację nowych taryf dla odbiorców indywidualnych. I – w opinii profesora Władysława Mielczarskiego – są szanse na dalsze spadki cen.
