PIOTR ROSIK. Kryzys goni kryzysPIOTR ROSIK. Kryzys goni kryzys. "Stwarza szansę zmian, które mogą popchnąć gospodarki na nowe tory"

Pozostaje mieć nadzieję, że nawet jeśli dramatyczne wizje się spełnią w mniejszym czy większym stopniu, politycy i ekonomiści wyciągną z tego właściwe wnioski.
Światowa gospodarka dopiero co wydostała się z pandemicznej recesji, a już zmierza w kierunku kolejnej, wywołanej splotem różnych czynników ekonomicznych i politycznych. Może być to preludium wielkiego kryzysu, możliwe, że największego po II wojnie światowej.
Turbulencje w globalnej gospodarce trwają już od dwóch lat. Kryzys goni kryzys. Prognozy ekonomistów poważanych instytucji, analityków czy znanych inwestorów nie napawają optymizmem. Wręcz przeciwnie, wieszczą oni coraz większe problemy światowej gospodarki, kolejne bessy na giełdach. W 2020 r. światowa gospodarka skurczyła się o –3,3 proc. Wszystko przez pandemię oraz lockdowny, które za sobą pociągnęła. W roku 2021 gospodarka urosła o dość imponujące 5,8 proc., jednak pojawiły się problemy z łańcuchami dostaw, a w lutym 2022 r. Rosja najechała zbrojnie Ukrainę, co pogłębiło problemy z dostępnością niektórych surowców i towarów oraz wywołało kryzys energetyczny w Europie. I to niestety, wedle prognoz, nie koniec ciężkich czasów…
