Nowe przepisy, niższe ceny? Użytkownicy e-papierosów mogą zyskaćNowe przepisy, niższe ceny? Użytkownicy e-papierosów mogą zyskać

AS_DSC07415.webp
Tabliczka oznaczająca miejsce, gdzie wolno palić (Fot. Fratria)
FacebookTwitter

Podwyżka akcyzy, która w jednym przypadku może oznaczać niższy rachunek? Tak może wyglądać sytuacja użytkowników legalnych e-papierosów wielorazowych. Ustawa czeka obecnie na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego. Jeśli głowa państwa złoży podpis, od 2027 roku wzrośnie podatek od płynów, ale jednocześnie z wymiennych wkładów zniknie obecna 40-złotowa akcyza.

Od 1 stycznia 2027 roku stawka akcyzy na płyn do e-papierosów ma wzrosnąć z 1,80 do 2,20 zł za mililitr. Akcyza od urządzeń do waporyzacji wzrośnie natomiast z 40 do 50 zł. Zmieni się jednak sposób opodatkowania systemów wielorazowych. Jak tłumaczył w Sejmie wiceminister finansów Jarosław Neneman, elementem nowego modelu nie będzie opodatkowanie tzw. „gór, podów czy wkładów”, które obecnie są objęte akcyzą.

40 zł mniej na wkładzie

Dla części konsumentów rachunek może być korzystny. W przypadku wkładu zawierającego 2 ml płynu podwyżka stawki z 1,80 do 2,20 zł oznacza dodatkowe 80 groszy akcyzy. Jednocześnie znika 40 zł podatku naliczanego obecnie od wkładu jako urządzenia.

Podczas prac parlamentarnych przedstawiciel Brytyjsko-Polskiej Izby Handlowej wyliczał, że przy zakupie kompletu konsument może zapłacić około 30 zł mniej niż obecnie. Ostateczna cena będzie jednak zależała od producentów i sprzedawców.

Import rośnie, a kto sprawdza produkty?

Osobną kwestią jest kontrola rynku. Liczba dostępnych marek, smaków i konstrukcji szybko się zmienia. Jeden przedsiębiorca może oferować około 200 indeksów produktowych, a pojedyncza linia obejmować ponad 100 wariantów.

Znaczna część tego rynku opiera się na imporcie. Jak wskazuje Centrum Monitorowania Rynku, prawie wszystkie wkłady do e-papierosów sprzedawane w Polsce są produkowane w Chinach. Polski NIP czy polska marka nie muszą więc oznaczać polskiej produkcji.

Przy tysiącach produktów pojawia się problem skutecznej kontroli ich pochodzenia i składu. Importer powinien być możliwy do zidentyfikowania, a produkt prawidłowo zgłoszony i sprawdzony pod kątem obowiązujących wymogów.

Konsument nie powinien być testerem

Nie chodzi przy tym wyłącznie o podatki. E-papieros wytwarza aerozol z podgrzewanego płynu, który następnie jest wdychany. WHO wskazuje, że w aerozolach mogą występować m.in. nikiel, chrom i ołów, a także formaldehyd, aldehyd octowy czy akroleina.

W przypadku produktów o trudnym do ustalenia pochodzeniu konsument musi w dużej mierze polegać na deklaracjach producenta lub importera dotyczących składu i jakości wyrobu.

Teraz ruch prezydenta

Sejm uchwalił ustawę 18 września. Senat nie wniósł do niej poprawek, a 24 września dokument został przekazany prezydentowi do podpisu. To oznacza, że o wejściu tych rozwiązań w życie zdecyduje teraz Karol Nawrocki. Jeśli prezydent podpisze ustawę, użytkownicy legalnych systemów wielorazowych mogą odczuć nietypowy skutek zmian podatkowych: mimo wyższej akcyzy na sam płyn kolejne wkłady nie będą już obciążone dodatkową 40-złotową akcyzą. Jednocześnie dopiero praktyka pokaże, czy nowe regulacje poprawią kontrolę importowanych produktów i jak przełożą się na ceny w sklepach.

źr. wPolityce.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.