MAREK BUDZISZ. Rachunek za brońMAREK BUDZISZ. Rachunek za broń. Wojna na Ukrainie wywołała nieobserwowany od dziesięcioleci ruch w sektorze zbrojeniowym

Wojna na Ukrainie wywołała zmiany w polityce budżetowej państw Zachodu, co oznacza wzrost skali i wartości zamówień plasowanych w sektorze przemysłowym
Jedną z konsekwencji wojny na Ukrainie jest skok nakładów na bezpieczeństwo na świecie i nieobserwowany od dziesięcioleci ruch w światowym sektorze zbrojeniowym. Wzrost budżetów na obronność powoduje ujawnienie się popytu, którego dziś nikt nie jest w stanie szybko zaspokoić. Nie ulega wątpliwości, że wzrost wydatków na zbrojenia i bezpieczeństwo oznaczać będzie w dłuższej perspektywie problemy ze stabilnością makroekonomiczną.
Japonia, w związku z wojną w Europie i intensywną polityką zbrojeń, zdecydowała o podniesieniu o trzy czwarte swego budżetu wojskowego do roku 2027, Francuzi do 2030 r. chcą wydać 416 mld euro więcej, a Wielka Brytania podjęła decyzję o przeznaczaniu 2,5 proc. swego PKB na potrzeby sił zbrojnych. Podobne informacje napływają z innych krajów europejskich, bo jedną z konsekwencji wojny na Ukrainie jest podniesienie nakładów na bezpieczeństwo. Europa zaczęła odchodzić od wieloletniej polityki cięcia wydatków na swe armie i teraz zbroi się na potęgę.
