Handel w czasie wojny
MAKSYMILIAN WYSOCKI. Fortuna jak pociskMAKSYMILIAN WYSOCKI. Fortuna jak pocisk. Wiele firm w historii czerpało korzyści z wojny

Artykuł premium
DołączCóż, fortuna nie tylko kołem się toczy, lecz również leci prosto jak pocisk.
Na wojnie zarabiają najlepiej koncerny zbrojeniowe, ale nie tylko. Najnowsza historia pokazała, że wiele globalnych dziś firm, produkujących dobra konsumenckie, dorobiło się na produkcji dla wojska.
Podczas II wojny światowej dzisiejsze supermarki, tzw. love brands, garściami czerpały z możliwości, jakie dawała współpraca z Hitlerem – od wywłaszczania i przejmowania majątków innych firm, które „aryjskie” nie były, po niewolnictwo – pozyskiwanie pracowników przymusowych z obozów koncentracyjnych.
