Bilion euro na morskie farmy wiatrowe. Na złość Trumpowi!
Bilion euro na morskie farmy wiatrowe. Na złość Trumpowi! "Znów ideologia przeważyła nad rachunkiem ekonomicznym"

Czy zachodnie państwa Unii wespół z Wielką Brytanią zainwestują bilion euro w budowę wiatraków na Morzu Północnym? Tak wynika z ogłoszonych dziś tzw. deklaracji hamburskich. – Ja bym jej nie podpisała, bo znów ideologia przeważyła nad rachunkiem ekonomicznym – ocenia Anna Łukaszewska–Trzeciakowska, była minister Klimatu i Środowiska.
Czy zachodnie państwa Unii wespół z Wielką Brytanią zainwestują bilion euro w budowę wiatraków na Morzu Północnym? Tak wynika z ogłoszonych dziś tzw. deklaracji hamburskich. – Ja bym jej nie podpisała, bo znów ideologia przeważyła nad rachunkiem ekonomicznym – ocenia Anna Łukaszewska–Trzeciakowska, była minister Klimatu i Środowiska.
Bez ekonomicznego uzasadnienia
Szefowie siedmiu rządów, ministrowie energii dziewięciu krajów położonych w rejonie Morza Północnego i liczni przedstawiciele branży wiatrowej na szczycie w Hamburgu ogłosili deklaracje, zakładające dynamiczny rozwój morskiej energetyki wiatrowej. Jak podaje branżowa organizacja Wind Europe, do połowy wieku mają powstać wiatraki o łącznej mocy aż 300 GW, dla porównania – obecnie działające Morskie Farmy Wiatrowe (MFW) w Unii mają 37 GW mocy. Deklaracje wspierają rządy Belgii, Danii, Francji, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Luksemburga, Holandii, Norwegii i Islandii. Szczególnie ambitny plan zapowiedziano na okres 2031-2040, gdy co roku do użytku oddawane mają być farmy morskie o mocy 15 GW. Według Wind Europe ten pakt inwestycyjny „pozwoli zmobilizować” nawet bilion euro.
