Trwa swoiste przeciąganie liny między zwolennikami i przeciwnikami pomysłu zwiększenia zadłużenia unijnego. Już i tak na koniec tej dekady przekroczy bilion euro, a może być jeszcze wyższy. To nie abstrakcja - zapłacimy wszyscy!
Wśród największych państw Unii Europejskiej zdania na temat zaciągania kolejnego wspólnotowego długu są mocno podzielone. Generalnie Niemcy i Holandia są przeciw, za to Francja popiera ten pomysł.
W kilka lat dług UE wzrośnie o 45 proc.
Temat staje się coraz bardziej gorący i naglący w związku z trwającymi negocjacjami i dyskusjami na temat kolejnej perspektywy budżetowej UE na lata 2028-34. Komisja Europejska z jej szefową Ursulą von der Leyen zaproponowała zwiększenie niektórych podatków i tym samym całej puli w siedmioletnim budżecie do ponad dwóch bilionów euro. Ale większy wspólny dług też ma w planach. Tymczasem Centrum Europejskich Badań Ekonomicznych w Mannheim (Zentrum für Europäische Wirtschaftsforschung) prognozuje w najnowszej analizie, że na koniec 2030 roku Unia będzie zadłużona na ponad 1,15 biliona euro. Zatem kwota ta będzie wyższa o niemal 45 proc. w porównaniu z 2024 rokiem; dwa lata temu dług wspólnotowy wynosił „zaledwie” 800 mld euro!
Wspólnotowe zadłużenie wzbudza wiele kontrowersji
Szybki wzrost zadłużenia w UE jest przede wszystkim efektem COVID-19. Po jej zakończeniu po raz pierwszy w historii kraje członkowskie zgodziły się, by Komisja Europejska zaciągnęła dług poprzez emisję euroobligacji, który posłużył do sfinansowania wielkiej strategii odbudowy gospodarki po pandemii. Każdy z krajów – także Polska – otrzymał częściowo bezpośrednie dotacje a częściowo pożyczki dla przedsiębiorstw i na inwestycje, mające pobudzić wzrost gospodarczy. Jednak wspólnotowe zadłużenie wzbudzało od początku i wzbudza nadal wiele kontrowersji, zwłaszcza że kraje solidarnie zgodziły się na jego spłatę, podczas gdy decyzje o przelaniu pieniędzy pozostawiły w gestii władz w Brukseli. A te za sprawą mechanizmu warunkowości dokonywały wpłat w sposób uznaniowy, o czym szczególnie boleśnie przekonał się rząd Mateusza Morawieckiego, który dostał tylko puste obietnice zamiast pieniędzy na KPO.
Pieniądze na pomoc dla Ukrainy i na zbrojenia
Dług wspólnotowy wzrośnie w kolejnych latach ze względu na dwa wielkie programy – pomocowy dla Ukrainy w wysokości 90 miliardów euro na lata 2026-27 oraz SAFE (Security Action for Europe) na kwotę 150 miliardów euro. SAFE to system pożyczek dla krajów członkowskich na inwestycje w branżę obronną i sprzęt wojskowy. Oba programy wzbudzają nie mniej kontrowersji niż KPO. SAFE obciąża niepewność co do kosztów spłaty zadłużenia i mechanizm warunkowości. Natomiast wielka pożyczka dla Ukrainy, która ma być budżetową kroplówką na dwa lata, także wzbudza wiele emocji. Powód jest prosty - Kijów ma dokonać zwrotu pieniędzy, gdy dostanie reparacje od Rosji, co wydaje się zupełnie nieprawdopodobne. Spłatę tego długu przyjęły na siebie 24 z 27 państw członkowskich UE, w tym i Polska. Rządy Słowacji, Węgier i Czech nie będą spłacać.
Koszty spłaty wspólnotowego długu będą olbrzymie; już teraz szacuje się je na 160 mld euro w kolejnej perspektywie 2028-34.
Dla Polski, która ma własną, kolosalną dziurę budżetową – 270 mld zł w tym roku (około 65 mld euro) i olbrzymi dług 1,95 biliona złotych (ok. 460 mld euro) na koniec zeszłego roku, każde zobowiązanie do spłaty wspólnotowego długu to kolejne dotkliwe obciążenie. Na dodatek obecny rząd postanowił wziąć największą ze wszystkich państw UE kwotę pożyczki z SAFE: 43,7 mld euro.
Koszty obsługi polskiego zadłużenia rosną z roku na rok, a według najnowszych danych opublikowanych przez Eurostat tylko Rumunia wyprzedza nasz kraj względem tempa wzrostu kosztów obsługi długu.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/762194-wspolny-europejski-dlug-lekiem-na-wszystkie-problemy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.