Paliwo w górę o 27 proc. a rachunki za ogrzewanie o 41 proc.Paliwo w górę o 27 proc. a rachunki za ogrzewanie - o 41 procent. Takie będą efekty polityki klimatycznej Unii Europejskiej!

W styczniu 2027 roku wejdzie w życie nowy podatek od emisji, który obejmie m.in. ciepłownictwo i transport.
W styczniu 2027 roku wejdzie w życie nowy podatek od emisji, który obejmie m.in. ciepłownictwo i transport. Po ostrzegawczych raportach europejskich firm analitycznych i wyliczeniach polskich ekspertów, swoje prognozy opublikowała agencja BloombergNEF. Jak informuje portal oilprice.com w raporcie BNEF wskazano, że z powodu „ambitnych celów”, jakie stawia sobie UE, by obniżyć emisje, i wysokich kosztów pozwoleń na CO2 istnieje ryzyko, że „stracą gospodarstwa domowe i małe firmy”. Zaś cena dwutlenku węgla w ramach tego nowego systemu, czyli EU ETS2, „może spowodować wzrost kosztów transportu drogowego o 27 proc., a rachunki za ogrzewanie domów mogą wzrosnąć nawet o 41 proc.”.
Groźba ubóstwa coraz większa
Podwyżki wynikać będą z obłożenia paliw do ogrzewania i do samochodów nowym parapodatkiem węglowym. Zgodnie z unijnymi przepisami, które każdy kraj członkowski powinien w tym roku włączyć do swojego prawa, już za dwa lata dostawcy paliwa będą musieli po obliczeniu wysokości emisji CO2 ponieść koszty z nią związane, płacąc za każdą tonę CO2 na początek przynajmniej 45 euro. A to oznacza, że ceny paliw pójdą w górę, gdyż koszty pozwoleń zwyczajnie zostaną doliczone do ceny końcowej, czyli takiej jaką płacić będą odbiorcy. Każdy tankujący tradycyjne paliwo na stacjach i nabywca opału – węgla, gazu ziemnego oraz oleju opałowego - poniesie wyższe koszty.
