Nowa ustawa z formalnego punku widzenia realizuje zalecenia TK dotyczące podniesienia kwoty wolnej od podatku, ale nie skorzystają na niej osoby o niskich i regularnych dochodach - ocenił w rozmowie z PAP dr Michał Myck, dyrektor Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA.
Tzw. ustawę o kwocie wolnej od podatku we wtorek podpisał prezydent Andrzej Duda. Wcześniej tego samego dnia nowym prawem zajmował się Sejm, który przyjął poprawki Senatu do nowelizacji ustawy PIT, CIT i Ordynacji podatkowej. W rezultacie kwota wolna od podatku dla najmniej zarabiających wzrośnie w 2017 r. do 6,6 tys. zł, ale zarabiający ponad 127 tys. zł rocznie stracą prawo do tego odliczenia.
Zdaniem Mycka formuła, w której zalecenia TK zostały wprowadzone do polskiego prawa, jest wyraźnie mniejsza, niż obiecywana w kampanii wyborczej. Według CenEA koszt zmian dla budżetu wyniesie ok. 800 mln zł, podczas gdy wprowadzenie kwoty wolnej od podatku dla wszystkich w wysokości 8 tys. zł kosztowałoby budżet ponad 21 mld zł.
Na zmianie nie skorzystają gospodarstwa domowe o niskich i regularnych dochodach
— zauważył Myck. Z wyższej kwoty wolnej będzie mogła skorzystać na przykład rodzina, gdzie źródłem dochodu jest minimalne wynagrodzenie jednej osoby, która rozlicza się wspólnie z małżonkiem lub dziećmi. Jednak przy rozliczeniu indywidualnym ktoś, kto otrzymuje płacę minimalną przez cały rok, nie skorzysta na zmianach.
Z szacunków CenEA wynika, że na nowych rozwiązaniach skorzysta około 2,4 mln rodzin, głównie najuboższych. Korzyści odniosą w szczególności rodziny osób w wieku produkcyjnym, nieposiadające dzieci na utrzymaniu. Z 800 mln zł rocznie, które nowe rozwiązania będą kosztować budżet państwa, około 320 mln zł rocznie trafi do osób samotnych nieposiadających dzieci, zaś 230 mln zł rocznie do małżeństw bez dzieci. Łączne korzyści małżeństw z dziećmi sięgną 90 mln zł rocznie, a rodziców samotnie wychowujących dzieci - około 50 mln zł rocznie. Reforma w niewielkim stopniu odbije się na portfelach gospodarstw osób w wieku emerytalnym, które łącznie zyskają jedynie około 100 mln zł rocznie, gdyż dochody większości z nich przekraczają 11 tys. zł rocznie.
Myck zauważa, że zmiany wprowadzają w rzeczywistości nowe stawki podatkowe, co związane jest z wycofywaniem kwoty wolnej w przedziałach dochodowych: 6,6 tys. - 11 tys. zł i 85 tys. - 127 tys. zł.
Wycofywanie kwoty wolnej w przedziale 6,6 tys. - 11 tys. zł będzie oznaczało wzrost efektywnej stopy opodatkowania o 14,4 punktów proc., co oznacza, że dochody w tym przedziale będą opodatkowane efektywną stawką krańcową w wysokości 32,4 a nie 18 proc.
— powiedział dyrektor CenEA.
Czytaj dalej na następnej stronie ===>
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Nowa ustawa z formalnego punku widzenia realizuje zalecenia TK dotyczące podniesienia kwoty wolnej od podatku, ale nie skorzystają na niej osoby o niskich i regularnych dochodach - ocenił w rozmowie z PAP dr Michał Myck, dyrektor Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA.
Tzw. ustawę o kwocie wolnej od podatku we wtorek podpisał prezydent Andrzej Duda. Wcześniej tego samego dnia nowym prawem zajmował się Sejm, który przyjął poprawki Senatu do nowelizacji ustawy PIT, CIT i Ordynacji podatkowej. W rezultacie kwota wolna od podatku dla najmniej zarabiających wzrośnie w 2017 r. do 6,6 tys. zł, ale zarabiający ponad 127 tys. zł rocznie stracą prawo do tego odliczenia.
Zdaniem Mycka formuła, w której zalecenia TK zostały wprowadzone do polskiego prawa, jest wyraźnie mniejsza, niż obiecywana w kampanii wyborczej. Według CenEA koszt zmian dla budżetu wyniesie ok. 800 mln zł, podczas gdy wprowadzenie kwoty wolnej od podatku dla wszystkich w wysokości 8 tys. zł kosztowałoby budżet ponad 21 mld zł.
Na zmianie nie skorzystają gospodarstwa domowe o niskich i regularnych dochodach
— zauważył Myck. Z wyższej kwoty wolnej będzie mogła skorzystać na przykład rodzina, gdzie źródłem dochodu jest minimalne wynagrodzenie jednej osoby, która rozlicza się wspólnie z małżonkiem lub dziećmi. Jednak przy rozliczeniu indywidualnym ktoś, kto otrzymuje płacę minimalną przez cały rok, nie skorzysta na zmianach.
Z szacunków CenEA wynika, że na nowych rozwiązaniach skorzysta około 2,4 mln rodzin, głównie najuboższych. Korzyści odniosą w szczególności rodziny osób w wieku produkcyjnym, nieposiadające dzieci na utrzymaniu. Z 800 mln zł rocznie, które nowe rozwiązania będą kosztować budżet państwa, około 320 mln zł rocznie trafi do osób samotnych nieposiadających dzieci, zaś 230 mln zł rocznie do małżeństw bez dzieci. Łączne korzyści małżeństw z dziećmi sięgną 90 mln zł rocznie, a rodziców samotnie wychowujących dzieci - około 50 mln zł rocznie. Reforma w niewielkim stopniu odbije się na portfelach gospodarstw osób w wieku emerytalnym, które łącznie zyskają jedynie około 100 mln zł rocznie, gdyż dochody większości z nich przekraczają 11 tys. zł rocznie.
Myck zauważa, że zmiany wprowadzają w rzeczywistości nowe stawki podatkowe, co związane jest z wycofywaniem kwoty wolnej w przedziałach dochodowych: 6,6 tys. - 11 tys. zł i 85 tys. - 127 tys. zł.
Wycofywanie kwoty wolnej w przedziale 6,6 tys. - 11 tys. zł będzie oznaczało wzrost efektywnej stopy opodatkowania o 14,4 punktów proc., co oznacza, że dochody w tym przedziale będą opodatkowane efektywną stawką krańcową w wysokości 32,4 a nie 18 proc.
— powiedział dyrektor CenEA.
Czytaj dalej na następnej stronie ===>
Strona 1 z 2
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/317432-dyrektor-centrum-analiz-ekonomicznych-cenea-nowa-ustawa-realizuje-zalecenia-tk-dotyczace-podniesienia-kwoty-wolnej-od-podatku?strona=1
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.