Według zespołu audytorskiego poważnym obciążeniem spółki były różnorodne usługi doradcze i prawne, a także sponsoring i wydatki na reklamę. W latach 2005-2016 (taki okres analizowali audytorzy) wydano na ten cel w sumie ponad 365 mln zł. Milionowe kontrakty zawierano bez procedury przetargowej - czytamy w informacji z audytu.
Jak podano w opracowaniu wyników, w ciągu dziesięciu lat wydatki te wzrosły ponad siedmiokrotnie - z 23 mln zł w latach 2005-2007 do ponad 170 mln zł w latach 2012-2014. W przypadku sponsoringu wydatki w tych latach wzrosły o 235 tys. proc. - z 17 tys. zł do ponad 40 mln zł - wynika z poniedziałkowej informacji JSW.
Według posła Matusiaka,
takiego wzrostu nie da się rozsądnie wytłumaczyć, zwłaszcza że największe wydatki audytorzy zaobserwowali w latach, kiedy spółka była już w katastrofalnej sytuacji finansowej.
Według audytorów nawet debiut giełdowy JSW w 2011 r. jest zdecydowanie niewystarczającym wytłumaczeniem tak dużego wzrostu wydatków. Sama prywatyzacja też budzi - czytamy w informacji spółki - „ogromne wątpliwości”. Cały zysk z akcji - 5 mld zł - przejął Skarb Państwa. Na inwestycje i rozwój spółki nie zostawiono nic - wskazują audytorzy.
Wnioski przedstawione przez zespół audytowy jasno wskazują, że ta rzeczywistość wymaga od zarządu natychmiastowych działań restrukturyzacyjnych. Bez nich JSW, jak wskazują audytorzy, może mieć duże problemy z funkcjonowaniem. To oznaczałoby likwidację 25 tys. miejsc pracy w spółce oraz 80 tys. w otoczeniu biznesowym JSW. Do tego nie można dopuścić
— powiedział minister Tchórzewski cytowany w komunikacie prasowym.
Audytorzy szczególny nacisk położyli na kopalnię Krupiński w Suszcu, która od lat przynosi straty. Niezbędne inwestycje kosztowałyby 320 mln zł i nie gwarantowałyby rentowności tej kopalni. Zarząd obniżył koszty działalności kopalni, ale to wciąż za mało.
Potrzebne są pogłębione działania restrukturyzacyjne
— ocenił wiceminister Tobiszowski.
Związkowcy wyrażali wcześniej obawy, że kopalnia Krupiński może trafić do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, gdzie miałaby zakończyć wydobycie węgla. JSW nie potwierdzała dotąd tej informacji.
Zespół audytorski wskazał na „pilną konieczność przeprowadzenia zmian organizacyjnych, sprzedaży zbędnego majątku, ograniczenia kosztów produkcji i usprawnienia zarządzania”.
ak/PAP
Drukujesz tylko jedną stronę artykułu. Aby wydrukować wszystkie strony, kliknij w przycisk "Drukuj" znajdujący się na początku artykułu.
Według zespołu audytorskiego poważnym obciążeniem spółki były różnorodne usługi doradcze i prawne, a także sponsoring i wydatki na reklamę. W latach 2005-2016 (taki okres analizowali audytorzy) wydano na ten cel w sumie ponad 365 mln zł. Milionowe kontrakty zawierano bez procedury przetargowej - czytamy w informacji z audytu.
Jak podano w opracowaniu wyników, w ciągu dziesięciu lat wydatki te wzrosły ponad siedmiokrotnie - z 23 mln zł w latach 2005-2007 do ponad 170 mln zł w latach 2012-2014. W przypadku sponsoringu wydatki w tych latach wzrosły o 235 tys. proc. - z 17 tys. zł do ponad 40 mln zł - wynika z poniedziałkowej informacji JSW.
Według posła Matusiaka,
takiego wzrostu nie da się rozsądnie wytłumaczyć, zwłaszcza że największe wydatki audytorzy zaobserwowali w latach, kiedy spółka była już w katastrofalnej sytuacji finansowej.
Według audytorów nawet debiut giełdowy JSW w 2011 r. jest zdecydowanie niewystarczającym wytłumaczeniem tak dużego wzrostu wydatków. Sama prywatyzacja też budzi - czytamy w informacji spółki - „ogromne wątpliwości”. Cały zysk z akcji - 5 mld zł - przejął Skarb Państwa. Na inwestycje i rozwój spółki nie zostawiono nic - wskazują audytorzy.
Wnioski przedstawione przez zespół audytowy jasno wskazują, że ta rzeczywistość wymaga od zarządu natychmiastowych działań restrukturyzacyjnych. Bez nich JSW, jak wskazują audytorzy, może mieć duże problemy z funkcjonowaniem. To oznaczałoby likwidację 25 tys. miejsc pracy w spółce oraz 80 tys. w otoczeniu biznesowym JSW. Do tego nie można dopuścić
— powiedział minister Tchórzewski cytowany w komunikacie prasowym.
Audytorzy szczególny nacisk położyli na kopalnię Krupiński w Suszcu, która od lat przynosi straty. Niezbędne inwestycje kosztowałyby 320 mln zł i nie gwarantowałyby rentowności tej kopalni. Zarząd obniżył koszty działalności kopalni, ale to wciąż za mało.
Potrzebne są pogłębione działania restrukturyzacyjne
— ocenił wiceminister Tobiszowski.
Związkowcy wyrażali wcześniej obawy, że kopalnia Krupiński może trafić do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, gdzie miałaby zakończyć wydobycie węgla. JSW nie potwierdzała dotąd tej informacji.
Zespół audytorski wskazał na „pilną konieczność przeprowadzenia zmian organizacyjnych, sprzedaży zbędnego majątku, ograniczenia kosztów produkcji i usprawnienia zarządzania”.
ak/PAP
Strona 3 z 3
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/gospodarka/301178-audyt-w-jsw-zadluzenie-wysokie-wydatki-i-nietrafione-inwestycje-minister-energii-musimy-te-spolke-naprawic?strona=3
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.