„W ramach Projektu Chopin w Grupie Unicredit, do której należy Bank Pekao w Polsce, naruszono zasady konkurencji i transferów kapitałowych UE. Chodzi o zmowę i wykorzystanie pozycji dominującej przez Unicredit. Unicredit i deweloper Pirelli, działając wspólnie i w porozumieniu, podpisały z Pekao SA w czerwcu 2005 r. tzw. Porozumienie Chopin – mimo wymogu informacyjnego nie poinformowano rynku i nadzoru finansowego. W konsekwencji w kwietniu 2006r. UniCredit, właściciel dominujący, zmusił Pekao do podpisania niekorzystnej umowy wspólników z Pirelli – Pirelli i Unicredit są w tym czasie powiązane kapitałowo poprzez spółkę Olimpia, gdzie prezes Unicredit Alessandro Profumo pełni funkcję wykonawczą. Równolegle w Olimpii dochodzi do asymetrycznej transakcji - wykupu od Unicredit przez Pirelli bezwartościowych opcji na akcję Telecom Italia. Czy Komisja Europejska podejmie w tej sprawie interwencję? Dotyczy to bowiem podmiotów funkcjonujących w dwóch krajach członkowskich w UE.”

— oto pełny tekst zapytania niżej podpisanego posła Parlamentu Europejskiego złożonego do Komisji Europejskiej w lutym 2010 roku sugerujący proceder prania brudnych pieniędzy na terytorium Unii Europejskiej. W odpowiedzi KE po prostu umyła ręce stwierdzając, że działania w tej sprawie nie leżą w jej kompetencji i wskazując, że to instytucje Państwa Polskiego zobowiązane były rozstrzygać takie kwestie i spory.

Cóż, na działanie rządu Tuska, czy innych organów Państwa Polskiego nie można było w owym czasie liczyć w najmniejszym nawet stopniu, bowiem.Prokuratura nie raczyła nawet wszcząć śledztwa w sprawie Projektu Chopin. A próba zmiany tej decyzji przez ówczesnego Rzecznika Praw Obywatelskich, ś.p. Jana Kochanowskiego spełzła na niczym. Na powiadomienia nie reagowała Komisja Nadzoru Finansowego, Ministerstwo Finansów czy Ministerstwo Skarbu Państwa- ówczesny współwłaściciel Pekao SA

Rosjanie wchodzą do gry

Tyle tytułem wstępu, bo jak w filmach Alfreda Hitchcocka napięcie w scenariuszu, tym razem tworzonym prze realne wydarzenia, z czasem tylko rośnie. Dziś waga Umowy Wspólników ciąży nawet bardziej niż 2006 czy 2010 roku nad przyszłością Banku Pekao SA i sektora bankowego w Polsce, co więcej, nad przyszłości klientów tej instytucji, bowiem włoski Unicredit zamierza sprzedać swoją spółkę córkę działającą na polskim rynku. Już raz w 2012 roku mieliśmy do czynienia z analogiczną sytuację, co i wtedy sprowokowało naszą interwencję:

Gospodarcza ekspansja Rosji:

Finansowa broń Rosji. Sbierbank chce przejąć Bank Pekao SA?:

Z góry upatrzonym przez włoskich właścicieli nabywcą Pekao SA okazał się wówczas Sberbank, największa rosyjska instytucja finansowa, kontrolowana kapitałowo przez władze Federacji Rosyjskiej i ludzi z najbliższego kręgu Władimira Putina. Ówczesna przewodnicząca Rady Nadzorczej Pekao SA pani Alicja Kornasiewicz, twierdziła w autoryzowanym wywiadzie dla „Rzeczypospolitej”, że kapitał nie ma narodowości, a ten rosyjski należy cenić równie wysoko jak każdy inny. Nic też w tym dziwnego biorąc pod uwagę standardy państwa Tuska zwłaszcza, że protoplasta Projektu Chopin i umowy wspólników zawartej między Pekao SA i Pirelli, pan Alessandro Profumo do niedawna prezes Unicredit, przewodniczący Rady Nadzorczej Pekao SA, zasiadł właśnie (i po dziś dzień zasiada - http://www.sberbank.com/investor-relations/corporate-governance/supervisory-board) w Radzie Nadzorczej rzeczonego Sberbanku, jako jedyny obcokrajowiec w historii tej rosyjskiej instytucji.

W tamtym czasie Rosjanie odstąpili od swych planów. Czy podobnie uczynią tym razem?

Chińczycy wchodzą do gry…

Tymczasem „frukta” związane Umową Wspólników po części konsumowane są już przez kogoś innego. Do holdingu Pirelli wchodzi rosyjsko - chiński kapitał i dzieli kontrolę. Obie strony zawierają umowę udziałowców (nomen omen, jak w przypadku Pekao SA i Pirelli) a spółka zostaje wycofana z giełdy w Mediolanie. I choć oficjalnie Pirelli pozostaje pod kontrolą China National Tire & Rubber Corporation, Ltd., to skład Rady Dyrektorów Pirelli patrz: ujawnia zainteresowanie oraz potężne zaangażowanie kapitałowe Federacji Rosyjskiej w całe przedsięwzięcie. I tak w Radzie Nadzorczej Pirelli zasiada Igor Sechin, jeden z liderów tzw. siłowników na Kremlu, według niektórych druga osoba w Rosji po Putinie, pełniący jednocześnie funkcje szefa państwowego potentata naftowego Rosnieftu oraz Andriej Kostin prezes VTB Bank, drugiego co do wielkości kontrolowanego przez państwo banku (po Sberbanku), a także dwie inne osoby związane z kapitałem rosyjskim.

Kto kupi Peakao SA?

Prawdopodone są tylko trzy scenariusze: rosyjski, chiński lub polski kapitał narodowy, Pekao SA jako spółka została ubezwłasnowolniona w 2005 roku wraz z podpisaniem tzw Porozumienia Chopin. I tak, by w pełni zrozumieć powagę sytuacji, należy docenić znaczenie Umowy Wspólników zawartej między Pirelli a Pekao SA w 2006 roku, której zapisy obowiązują przez 25 lat - do 2031 roku.

Jej meandry i historię opisaliśmy w szczegółach w 2013 roku na łamach portalu wPolityce.pl w artykule:

Projekt Chopin a układ zamknięty”. Porażający obraz bezsilności wobec prostackiego gwałtu na polskiej gospodarce

Dopóki Umowa Wspólników obowiązuje, wartość akcji Pekao SA dla wszystkich nabywców poza kapitałem z Rosji i Chin wynosi zero, gdyż dotąd zobowiązania związane z jej podpisaniem nie zostały odnotowane w sprawozdaniach Pekao SA, a w naszej ocenie sięgają one wielu miliardów PLN. Oczywiście, zarząd Banku Pekao SA w trakcie rozpraw przed sądem gospodarczym poprzez swoich prawników najpierw zaprzeczał jej istnieniu, by później stwierdzić, że umowa ta nigdy nie została skonsumowana… Jednak już pobieżna analiza tego dokumentu wskazuje, że Pirelli może rozliczać ową umowę poza granicami RP, jak to miało miejsce w przypadku transakcji z 4 października 2006 roku (patrz:” Projekt Chopin a układ zamknięty”. Porażający obraz bezsilności wobec prostackiego gwałtu na polskiej gospodarce:. Stąd też zarzuty procederu prania brudnych pieniędzy i zapytanie do KE z 2010 roku.)

Aby skutecznie przeciwdziałać wrogiemu przejęciu Pekao SA, instytucje RP powinny natychmiast podjąć kilka zdecydowanych kroków, bo przecież rosyjski państwowy Sberbank nie zrepolonizuje dla nas Pekao SA… Podobnie ani to w głowie Chińczykom i China National Tire & Rubber Corporation, Ltd.. Dla obu mocarstw ta umowa to wgląd who is who na polskiej scenie politycznej oraz w gospodarce. Bo jakaż władza może być potężniejsza niż ta która kontroluje prawa własności prawie dwóch milionów obywateli, polskich klientów włoskiego Pekao SA i dziesiątek tysięcy przedsiębiorców, którzy wzięli kredyty w tym banku oddając pod zastaw swoje nieruchomości.

Owe kroki władz RP to: 1) wszczęcie z urzędu śledztwa w sprawie Projektu Chopin (jak chciał przed laty RPO, ś.p. Jan Kochanowski), 2) objęcie nadzorem spraw przed sądem gospodarczym dotyczących Projektu Chopin, 3) natychmiastowe wprowadzenie skrojonych na naszą miarę i sytuację zapisów Dyrektywy Unii Europejskiej o naprawie oraz restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji banków.

Czasu pozostaje mało, gdyż właśnie teraz rezygnację ze swej funkcji złożył obecny prezes Banku Unicredit. Przed jego następcą postawiono już zawczasu zadanie: sprzedać Pekao SA.

Ryszard Czarnecki

Jerzy Bielewicz