Wokalista Kiss o chrystianofobii

Fot. Facebook
Fot. Facebook

Chrystianofobia, czyli niechęć do chrześcijan, jest dziś przykrą przypadłością wielu dziennikarzy. Ten niepokojący trend zauważył i napiętnował ostatnio Gene Simmons (63 l.), wokalista i współzałożyciel hard rockowego zespołu Kiss.

Nikomu nie przeszkadza bycie Żydem lub muzułmaninem. Ale gdy tylko ktoś przyzna się otwarcie do chrześcijaństwa, natychmiast jest atakowany. To niegodziwe -

ocenia Simmons.

Ci sami dziennikarze nie czepiają się kogoś, kto dręczy swojego psa lub z powodu morderstwa powinien siedzieć w więzieniu. Ale jeśli natrafią na człowieka, który uznaje Chrystusa za swojego Pana, traktują go jak kozła ofiarnego. Gdzie my żyjemy? -

bulwersuje się muzyk.

Simmons skomentował w ten sposób ataki na gwiazdę futbolu amerykańskiego Tima Tebowa. Zespół Kiss jest bowiem w trakcie tworzenia profesjonalnej drużyny futbolowej o nazwie "LA Kiss". Ambicją członków zespołu jest to, aby zagrał w niej grał właśnie Tebow. Zawodnik znany jest m.in. z tego, że swoje konferencje prasowe po meczach rozpoczyna słowami:

Przede wszystkim chciałbym podziękować mojemu Panu i Zbawcy, Jezusowi Chrystusowi oraz kolegom z drużyny.

Tim jest synem pastora i zdarza się, że pomaga swojemu ojcu w pracy na misjach na Filipinach. Wiele emocji wzbudziły jego odważne wypowiedzi dotyczące czystości przedmałżeńskiej oraz udział w reklamie pro-life wyświetlanej w trakcie finału Super Bowl.

Tim jest chrześcijaninem i przyznaje się do tego. To coś dobrego i sprzyjającego rodzinom -

podsumował wokalista zespołu Kiss.

Gene Simmons (właściwie Chaim Klein) pochodzi z rodziny żydowskich emigrantów, którzy przeżyli Holocaust. W 1955 r. wyjechał z Izraela do Nowego Jorku, gdzie później założył glam-rockowy zespół Kiss.

BR/jesus.ch

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych