Zmiany nie będzie. Żeby wygrać wybory, trzeba czegoś ekstra
Zmiany nie będzie. "Żeby wygrać wybory, trzeba czegoś ekstra. Jakiegoś planu, który porwie wyborców"

Doszliśmy do pewnego status quo: PiS jest pierwsze, PO druga, różnica jest znaczna, czasem nieco się zmniejsza. Obecne sondaże w zasadzie odzwierciedlają stały stan posiadania obu największych ugrupowań.
Pisałem niedawno o pewnej fali, którą wytwarza opozycja. Na niej chciałaby popłynąć aż do wyborczego zwycięstwa jesienią. Pewna górka, nawet jeśli faktycznie jest zauważalna, niebawem się skończy. Bo nie ma w tym żadnych konkretów. To wszystko opozycyjny pic.
Zjednoczona Prawica musi mieć świadomość jednego. To, że ma naprzeciwko siebie opozycję niezdolną do rządzenia, nie oznacza, że wszystko jest już jasne i nic nie należy robić. Owszem, uważam – i będę to powtarzał przy każdej nadarzającej się okazji – że jesienią będziemy świadkami totalnej klęski opozycji, ale to nie oznacza rozstrzygnięcia już teraz, tylko szansę, z której obecna koalicja rządząca może skorzystać.
