Złotówka dla onych. Arogancja i ignorancjaZłotówka dla onych. Lew Tołstoj pisał o takich onych, wyniosłych nielotach i ignorantach skorych do pouczania innych...

Nie ma takiego drugiego wolnego kraju jak Polska, któremu przy ich wsparciu można byłoby cokolwiek narzucać i nakazywać, co może, a czego nie.
Bezmózgowiec, imbecyl, ciemniak, debil, głąb, tuman, kurzy móżdżek, kretyn, osioł, szajbus, świr, zakuta pała i co tam jeszcze… – z braku miejsca na tym poprzestanę, bo synonimów dla epitetu „przygłup” jest ze 300.
Do kogo?/czego piję? Do pewnego „dziennikarza”, jak sam się określa. Nazwisko pominę, bo nic nikomu nie powie, a poza tym chodzi mu właśnie o to, by zyskać rozgłos. Ony przyczepił się do red. Bronisława Wildsteina – którego akurat nie muszę przedstawiać – że miał czelność napisać o niebezpiecznym dryfie Unii Europejskiej, czemu trzeba się wespół przeciwstawić lub się z nią pożegnać. A że myślenie nie jest silną stroną onego, więc z jego zaproszenia do rzeczowej dyskusji wysnuł, cytuję:
