Zielona transformacja kontra przyroda
Zielona transformacja kontra przyroda. "Wycięte lasy, zatrute rzeki, martwe ryby i księżycowy krajobraz"

Zachodni politycy i aktywiści klimatyczni nawołujący do zielonej transformacji energetycznej w rzeczywistości przykładają rękę do eksploatacji czarnoskórej ludności oraz degradacji środowiska naturalnego na olbrzymią skalę.
W wywiadzie dla watykańskiej agencji Fides przewodniczący episkopatu Konga abp Marcel Utembi Tapa skrytykował kraje zachodnie za „zieloną transformację energetyczną”. Jego zdaniem prowadzi ona do ekologicznego spustoszenia w krajach afrykańskich.
Wprowadzanie Nowego Zielonego Ładu jest, jak wiadomo, niemożliwe bez metali ziem rzadkich; ich bogate zasoby występują zwłaszcza na Czarnym Lądzie. Demokratyczna Republika Konga, skąd wywodzi się abp Utembi, obfituje np. w złoża kobaltu i koltanu, odgrywające kluczową rolę w technologii elektromobilności. W związku z tym poszukiwane na światowych rynkach surowce stały się celami międzynarodowych korporacji, starających się zdobyć je za jak najniższą cenę. W Afryce odbywa się to kosztem miejscowej ludności, która jest wyzyskiwana, a także przyrody, która jest dewastowana.
