Zdrajcy wpływu. Zdrada się nie przedawniaZdrajcy wpływu. Ciesząc się lajkami na Twitterze, warto też pamiętać, że zdrada się nie przedawnia

Nawet jak nie stoi za tym rubel, lecz zwykła podłość i głupota, to warto pamiętać, że kiedyś jacyś Rosjanie znowu mogą coś przypadkowo ujawnić
Problem z agenturami jest taki, że nie wystawiają często rachunków, nie zgłaszają PIT-37 do systemu e-PIT na stronie podatki.gov.pl, nie prowadzą naboru przez serwis LinkedIn. Dlatego dowiadujemy się o nich często po wielu latach. Co nie oznacza, że ich nie ma.
Kiedy – nie da się ukryć, że kilka już lat temu – byłem na studiach dziennikarskich, uczono nas o aferze „Der Spiegla” z 1962 r., bo w ogóle czasy były takie, że wszyscy byli zapatrzeni na to, co płynie z RFN. Otóż w 1962 r. tygodnik ten opublikował tajne plany wojskowe NATO, zarzucając sojuszowi dezorganizację, nieprzygotowanie, przekonując niemieckiego czytelnika, że żadna Ameryka go nie obroni. Publikacja powstała – zupełnie przypadkowo oczywiście – niemal dokładnie w czasie kryzysu kubańskiego, czyli największego napięcia między ZSRS a USA, kiedy świat był o krok od wojny.
