Zatrute owoce teologii wyzwolenia
Zatrute owoce teologii wyzwolenia. "Dobrobyt materialny, a nie wzrost duchowy, doprowadził do odrzucenia wiary katolickiej"

Kiedy pod koniec lat 60. teologia wyzwolenia zaczęła zdobywać w Brazylii popularność, populacja tego kraju składała się w ponad 90 proc. z katolików.
Pamiętamy niedawne wynurzenia papieża Franciszka, według którego zarówno on, jak i Jezus, zgodnie z socjologiczną interpretacją Ewangelii, są komunistami. Marksistowska interpretacja Pisma Świętego ma swoją długą i fatalną w skutkach historię. Nie jest niczym nowym ani w Ameryce Łacińskiej, z której pochodzi obecny papież, ani tym bardziej wśród jezuitów.
Według badań brata Clodovisa Boffa, teologa niegdyś związanego z tym nurtem, to teologia wyzwolenia odpowiada za gwałtowny upadek katolicyzmu w jego rodzinnej Brazylii. Swoje tezy zawarł w książce „Kryzys w Kościele katolickim i teologia wyzwolenia”. Wyjaśnia w niej, że nacisk teologii wyzwolenia na dobrobyt materialny, a nie na wzrost duchowy, doprowadził wielu do odrzucenia wiary katolickiej na rzecz biblijnego protestantyzmu lub całkowitego odejścia od chrześcijaństwa.
