Na progu powszechnego wyścigu zbrojeń nuklearnych
Na progu powszechnego wyścigu zbrojeń nuklearnych. "Rosyjsko-chińskie zagrożenie", "Rosjanie i tak notorycznie oszukują"

W destabilizującym się świecie, kiedy kruszeją gwarancje bezpieczeństwa i kwestionowane są więzi sojusznicze, kwestia posiadania potencjału jądrowego staje się coraz bardziej aktualna. Niedługo „klub jądrowy” rozszerzy się o nowe państwa.
W minionym tygodniu przestał obowiązywać traktat rozbrojeniowy New Start, który określał maksymalną liczbę atomowych głowic będących na wyposażeniu Rosji i USA. Oznacza to, że obecnie – po raz pierwszy od 50 lat – obu krajów nie wiążą już żadne dwustronne porozumienia rozbrojeniowe i świat stoi na progu nowej fazy wyścigu zbrojeń jądrowych.
António Gutteres, sekretarz generalny ONZ, kilkanaście godzin przed datą wygaśnięcia porozumienia wezwał do wznowienia negocjacji, przestrzegając, że „mamy przed sobą świat bez żadnych wiążących ograniczeń dotyczących strategicznych arsenałów nuklearnych”. Papież Leon XIV zwrócił się z kolei do polityków, aby ci „zrobili wszystko, co jest możliwe”, aby uniknąć wyścigu zbrojeń nuklearnych. Apele te pozostały bez echa.
