Zakładnik Putina. Sikorski usprawiedliwia oprawcę
Zakładnik Putina. Sikorski usprawiedliwia Putina, bo relatywizuje nie tylko jego zamordyzm, lecz również jego imperializm

Sikorski zachowuje się tak, jakby był zakładnikiem Putina i Rosji, wpisującym się w rosyjską politykę dezintegracji, dezinformacji i manipulacji wobec Polski.
Sikorski stosuje logikę Ławrowa, by przykryć swoje, PO i EPL koszmarne błędy w strategii wobec Rosji i Putina.
Napaść Rosji na Ukrainę nie zmitygowała najbardziej agresywnych polityków polskiej opozycji, zarzucających rządowi „putinizację”, a nawet związki z Rosją i samym Putinem, tylko ich uaktywniła. Specjalną rolę odgrywa tu Radosław Sikorski. Problemem jest to, że to akurat Sikorski, jako minister spraw zagranicznych, najbardziej się angażował w dogadanie się z Rosją czy jakiś reset stosunków wzajemnych, co skończyło się katastrofą. To Sikorski należał do grupy najbardziej zapalczywych, brutalnych i chamskich polityków atakujących prezydenta Lecha Kaczyńskiego, mającego najbardziej realistyczne, krytyczne i przewidujące stanowisko wobec Rosji i Władimira Putina. Z tego tytułu prezydent był przez ówczesnych rządzących (PO-PSL) nazywany „rusofobem”. I przeciwko „rusofobii” prezydenta RP trwała wielka kampania. Nie skończyła się ona nawet po jego śmierci w katastrofie smoleńskiej. Jest znamienne, że Sikorski należał do pierwszych, o ile w ogóle nie był pierwszy, który odpowiedzialnością za spowodowanie katastrofy oskarżył polskich pilotów. Tych samych, z którymi w przeszłości latał, czyli miał pełne zaufanie do ich profesjonalizmu i odpowiedzialności.
