WYWIAD. Mariusz Błaszczak: Czasu do wyborów nie zmarnujemyWYWIAD. Mariusz Błaszczak: Rząd Donalda Tuska hamuje rozpędzone inwestycje. CPK jest tego spektakularnym przykładem

Nasz program będzie bardzo atrakcyjny. Już przedstawiliśmy trzy punkty. Po pierwsze, wyjście z ETS, co obniży koszty energii elektrycznej. Po drugie, odejście od podatku PIT oraz składek emerytalnych i rentowych od wynagrodzeń za pracę emerytów do kwoty 2,5 tys. zł netto. Po trzecie, podniesienie progu podatkowego ze 120 do 180 tys. rocznie.
Jerzy Szmit: „Niech się pali, niech się wali, niech benzyna będzie po 15 zł, byleby PiS nie rządziło” – według badań tak myśli ok. 30 proc. wyborców. Jak sobie z tym poradzić?
Mariusz Błaszczak: Ogromną większość czasu po 1990 r. rządzi w Polsce postkomuna. Tak nazwała to śp. prof. Jadwiga Staniszkis. Układ lewicowo-liberalny plus część elit postsolidarnościowych wytworzył u części Polaków postawy, o których teraz mówimy. Pani profesor uważała też, że sposobem na przełamanie tego jest mówienie prawdy. Tak jak chociażby w sprawie Szpitala Południowego i tej wielkiej afery. Informacja o tym dotarła również do tych, którzy wspierają układ funkcjonujący w Polsce i pokazuje, jak fatalnie rządzi koalicja 13 grudnia. Będziemy mówić o tym, a także o wszystkich innych „wyczynach” tej władzy.
Może potrzeba pracy ekspertów, by podpowiedzieli, w jaki sposób rozmawiać z tymi ludźmi?
Prof. Andrzej Nowak na konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Katowicach w 2024 r. przywołał badania PAN, z których wynikało, że 14 proc. Polaków nie identyfikuje się z Polską, polskość jest wręcz dla nich problemem, a 28 proc. ma do Polski stosunek ambiwalentny. Właśnie postkomuna, media głównego nurtu i wreszcie postawa władzy wpajają nam, że pora odciąć się od naszej historii, przeszłości, tradycji i wybrać postęp oraz europejskość. Stale działa pedagogika wstydu, zrzucająca na nas choćby odpowiedzialność za niemieckie zbrodnie popełnione w czasie II wojny światowej. Kiedy rządziło PiS, zrobiliśmy wiele, aby to przełamać. Np. organizacje pozarządowe o charakterze konserwatywnym po raz pierwszy zyskiwały dofinansowanie na promowanie prawdy o naszej historii. A to tworzy alternatywę wobec fatalnych rządów koalicji 13 grudnia. Tu chodzi nie tylko o historię, lecz także o tworzenie dzisiejszych postaw i budowanie przyszłości.
