WYWIAD. Dorota Chotecka: Takiej roli się nie odrzucaWYWIAD. Dorota Chotecka: Takiej roli się nie odrzuca. Alicja pyta wprost, dlaczego Jezus wybrał akurat ją

– Lektura świadectw pozwala spojrzeć na Alicję od strony duchowej, ale film przybliża również jej życie prywatne. Pokazuje osobę z charakterem, walczącą o swoje prawa, o siebie, o kobiecość, o niezależność – mówi Dorota Chotecka, która zagrała Alicję Lenczewską w filmie „Mistyczka”
Jolanta Gajda-Zadworna: Kim była Alicja Lenczewska?
Dorota Chotecka: Zwyczajną kobietą, nauczycielką, jedną z nas. Miała normalne życie. Uwielbiała podróże. Dzięki bratu, człowiekowi wykształconemu, znającemu 12 języków, poznawała świat. To ją bardzo absorbowało. Żyła „od – do”. Nie udało jej się znaleźć w tym czasie miłości – ani tej ludzkiej, ani głębszej. W takiej samotności dożyła 51 lat.
I co się wtedy wydarzyło?
Trudno jednoznacznie określić, tym bardziej wyznaczyć konkretny moment. To pewnie się działo… Mama Alicji była katoliczką, ona w tym natomiast nie uczestniczyła. Wręcz przeciwnie, należała do partii. Można powiedzieć – jak wielu ludzi w tamtych czasach. Z Kościołem nie było jej po drodze. Bratu również, choć on pierwszy się nawrócił. Zaczął czytać, analizować Pismo Święte. W trakcie jednej z licznych podróży wyjątkowo często stawiał sobie egzystencjalne pytania: skąd się wzięliśmy, czym jest szczęście, kim jest Bóg? Alicja pozostawała pod wpływem brata, uwielbiała go. Po trosze zastępował jej ojca. Jego poszukiwania musiały na nią oddziaływać.
W jaki sposób?