WYWIAD. Antoni Libera: Mój jedyny kapitał to język polski
WYWIAD. Antoni Libera: Mój jedyny kapitał to język polski. "Tutaj czuję się jednak najlepiej. Na dobre i na złe"

Z Niemcami można dojść do porozumienia i względnej zgody, tylko gdy trzyma się ich w szachu poczucia winy. Gdy tego braknie, wraca pogarda i buta.
Ci, którzy uważają, że Polska jest za mała i za słaba, by dotrzymać kroku światowym potęgom, a więc powinna zrzec się suwerenności i podporządkować jakiejś „większej całości”, bo tylko w jej łonie przetrwa, muszą wiedzieć, że założony przez nich cel nie skończy się sielankowym „roztopieniem się” w potężniejszej cywilizacji, lecz dotkliwą podległością wobec niej i zniewoleniem. Jeśli nie chce się być niewolnikiem, trzeba mieć własne państwo. Wydawałoby się, że to truizm, a jednak nie dla wszystkich.
Jacek Karnowski rozmawia z Antonim Liberą, pisarzem, tłumaczem, światowej klasy znawcą twórczości Samuela Becketta, krytykiem literackim, reżyserem, kawalerem Orderu Orła Białego.
