Wysłannicy diabła. "Wynocha!"
Wysłannicy diabła. "Wynocha! Ambasador RFN Miguel Berger szydzi z polskich ofiar okupacji." Zostały przekroczone granice

Przed Bergerem było w Warszawie 11 ambasadorów Niemiec i prawie wszyscy raczej zaogniali wzajemne relacje, niż czynili je lepszymi. I żaden nie uznał polskich praw do reparacji, a niektórzy zachowywali się tak, jakby Polska była niemiecką kolonią.
Ambasadorowie Niemiec w III RP bardziej przypominali namiestników z XVIII w. niż dyplomatów.
Poseł [w znaczeniu dyplomaty, ambasadora] to spryciarz, którego posyła się za granicę, żeby tam łgał w interesie własnego kraju” – tak scharakteryzował rolę ambasadorów sir Henry Wotton, zawodowy angielski dyplomata za panowania Elżbiety I i Jakuba I. Wiele wskazuje na to, że tak właśnie pojmuje swoją misję w Polsce obecny ambasador Niemiec – Miguel Berger. I może dodaje jeszcze coś z Abrahama de Wicqueforta, niderlandzkiego dyplomaty z XVII w., który mówił:
