Wyborcą być. "Politycy nie dorastają do poziomu swoich wyborców"Wyborcą być. "Politycy nie dorastają do poziomu swoich wyborców"

URNA.webp
FacebookTwitter
Artykuł premium
Dołącz

Bycie wyborcą jest zdecydowanie niełatwe. A do tego niewdzięczne. Chociaż jeszcze za komuny, w czasach studenckich, wracając nad ranem z balangi, postanowiłem wstąpić do lokalu wyborczego. Dostałem kwiaty jako pierwszy klient. Wtedy głosowało się z musu.

Przyszedł jednak czas III RP, kiedy niby zapanowała demokracja i euforia, że nasz głos coś znaczy. Z pełnym przekonaniem byłem zwolennikiem Lecha Wałęsy. Poszedłem na wiec pod Hutą Warszawa, podpisałem się pod jego kandydaturą. 19 listopada 1995 r. przechadzałem się po New Jersey i cieszyłem się, że w USA nie można głosować w drugiej turze wyborów prezydenckich. Wybór był pomiędzy Lechem Wałęsą i Aleksandrem Kwaśniewskim. Pierwszym byłem rozczarowany do imentu, a drugiego pamiętałem jako komucha z ekipy Jaruzela. W 2015 r. dosłownie ze śpiewem na ustach wspierałem kandydaturę Andrzeja Dudy. W 2020 r. zagłosowałem już bez śpiewu. A to, co dzisiaj myślę o tej prezydenturze, nie nadaje się do druku.

Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 2026/32
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.