Wszyscy Polacy muszą być upolitycznieni!Wszyscy Polacy muszą być upolitycznieni! Widzieliście scenkę, w której nakręcony emocjonalnie premier szarpał prezydenta za klapy?

Zaskakujące wydarzenie miało miejsce w pewnej stacji telewizyjnej, gdzie redaktorzy Gozdyra i Jankowski odbyli autentyczną kłótnię! Bardzo wciągający dyskurs, znacznie ciekawszy niż rutynowe gaworzenie o banałach. Wrzeszczeli na siebie jak Kargul z Pawlakiem. Naprawdę coś śmiesznego. Na ogół wrzeszczą na gości.
To nie mogła być ustawka, bowiem widzieliśmy jak „prysły zmysły”, o czym w Kabarecie Starszych Panów śpiewała Irena Kwiatkowska. Uczcie się, konkurencyjne telewizornie, jak uatrakcyjnić przekaz. Więcej wrzasku! A jeśli to nie podniesie oglądalności, następnym aktem dyskusji może być plaskacz z liścia albo staroświecki kop w dupę. Reklamodawcy będą zachwyceni. Słupki oglądalności skoczą w górę, dobre obyczaje polecą w dół. Ale co tu komu po obyczajach?
Widzieliście scenkę, w której nakręcony emocjonalnie premier szarpał prezydenta za klapy? Ma szczęście, że obstawa odciągnęła go w ułamku sekundy, bo knock out wisał w powietrzu. Niewykluczone, że kiedyś do tego dojdzie, ponieważ premier jest coraz bardziej rozdygotany. Uwagę zwróciła jego gorąca prośba, by prezydent podpisał jakiś potrzebny mu papier: „Na miłość Boga, panie prezydencie…!”. Bardzo teatralna fraza… i bogobojna postawa jak na euroliberała. Może posłuchał płyty Arki Noego?
