Wielka rozwałka. Ranny zwierz jest groźny i nieprzewidywalny
Wielka rozwałka. "Kulawa kaczka" – Nad Tuskiem wisi miecz „Przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej” (art. 127 i 128 KK)

"Kulawa kaczka" – tak postrzegają go też wpływowe niemieckie media. Nad Tuskiem wisi miecz. Donald Tusk postanowił uciec – aranżując wotum zaufania do rządu, ale to da mu najwyżej kilka tygodni oddechu. Teraz tyły w postaci Trzeciej Drogi i Nowej Lewicy. Ale teraz te tyły się sypią. Problemem Tuska jest to, że nie ma dokąd odejść (uciec). Wbrew plotkom kolportowanym przez dwór premiera w Brukseli nie czeka na niego żadna posada.
Rządzący wiedzą, że czeka ich krach, ale nie są w stanie przewidzieć, czy chodzi o potężne tsunami, czy o lokalne lawiny.
Choć politycy opozycji osłabiali morale koalicji 13 grudnia, sugerując, że Donald Tusk przegra 11 czerwca 2025 r. wotum zaufania dla swego rządu, było to mało prawdopodobne. Z prostego powodu: ci, którzy mogliby wbić premierowi polityczny nóż w plecy (z Polski 2050 czy PSL), jeszcze nie wiedzieli, co by zrobili później, żeby nie stracić na „utopieniu” szefa rządu. Ale to, że Tusk przeturlał się przez wotum zaufania, oznacza tylko tyle, iż po 11 czerwca będzie jeszcze pływał przez jakiś czas. Jednak w obozie władzy powszechne jest przekonanie, że wystarczy mały impuls, żeby wszystko się zawaliło. Może to być element gry na rozwalenie koalicji 13 grudnia (Tusk dostaje sygnały, że taka gra toczy się z udziałem jego koalicjantów, ale nie jest pewien, czy to próba zastraszenia go, czy realny spisek), może też zdecydować o tym przypadek. To, że Tusk wygrał głosowanie 11 czerwca, oznacza tylko, że spisek przeciw niemu był na wstępnym etapie albo były to jedynie manewry. Ale przewodniczący Platformy Obywatelskiej dowiedział się, że niczego nie może być pewien. Zresztą akurat to wiedział już po przegranej kandydata rządzącej koalicji na prezydenta RP Rafała Trzaskowskiego.
