Weber na Zachodzie, Wagner na WschodzieWeber na Zachodzie, Wagner na Wschodzie. Niebezpieczne kleszcze. Październikowe wybory mogą przynieść kres marzeń

Wszystko zależy od nas, żelaznej dyscypliny obozu polskiego, mobilizacji i szczęścia. A to ostatnie sprzyja tylko lepszym.
Sierpień i wrzesień to w polskiej tradycji miesiące tragiczne, o których trzeba pamiętać, by wyciągać z nich wnioski. To 23 sierpnia 1939 r. podpisano zdradziecki Pakt Ribbentrop–Mołotow, we wrześniu tego samego roku Polskę zmiotły z mapy Europy rosyjski i niemiecki totalitaryzm. A dziś?
Dziś widzimy nowy sojusz. Niemal w tym samym momencie na nasz kraj uderza (oczywiście politycznie) Manfred Weber, wódz Donalda Tuska i szef potężnej Europejskiej Partii Ludowej, a za wschodnią granicą czają się żołdacy finansowani i wspierani przez reżimy Putina oraz Łukaszenki. Te szczególne kleszcze są dla Polski bardzo groźne. Ich celem jest nie tylko polityczna agresja, lecz również ponowne wepchnięcie Polaków w biedę i bezrobocie. Tak, by znowu Niemcy mogli liczyć na tanią siłę roboczą.
