UWAGA! SYGNALISTA NADAJE! Nieoficjalny przegląd tygodnia
WAGA! SYGNALISTA NADAJE! Nieoficjalny przegląd tygodnia w polskiej polityce od lewicy do prawicy

Udało się Donaldowi Tuskowi! Udało się już nie być na święcie 3 Maja, udało się nie być na Marszu Niepodległości.
Pan Donek był chory i leżał w łóżeczku… To znaczy nie jest pewne, czy leżał, ale wiadomo, że zrobił sobie wolne. Dłuższe niż zazwyczaj. A to z powodu planowanego wcześniej zabiegu. Jakiego? Nieważne, grunt, że dzięki temu sprytnemu wybiegowi Donald Tusk, ostatnia nadzieja liberalizmu, nie musiał uczestniczyć w tym okropnym listopadowym święcie, które celebruje polski ciemnogród. Nie po to król Europy spędził tyle czasu w Brukseli, aby narażać się na kontakt z tłuszczą, która nawet nie słyszała, że istnieje coś takiego jak brunello di montalcino. Tak więc znów się udało. Udało się już nie być na święcie 3 Maja. Niby wiosną, ale też straszna nuda. Tak okropna, że można nawet zachorować na pogłos, jak zdarzyło się to wtedy Marcinowi Kierwińskiemu.
Czy ta wcześniej planowana absencja oznacza, że Donald Tusk nie chce być Donaldem wszystkich Polaków? Wiadomo, że głowa państwa musi przemawiać w takie święta, jak 11 listopada albo 3 maja. Ten obowiązek chyba nie jest zresztą bardzo niemiły, bo np. pan prezydent Duda lubi poprzemawiać w ładnym odświętnym entourage’u.
