Unijny „Miś”. "Francuskie zasady poszerzyć na całą Europę"
Unijny „Miś”. "Ekologiczni aktywiści twardo upierają się jednak przy tym, aby francuskie zasady poszerzyć na całą Europę"

Eurodeputowani mają głosować nad ogólnounijnym zakazem już w tym miesiącu. Wydaje się jednak, że będą skłonni przyjąć część zastrzeżeń, m.in. tych, które dotyczą sprzedaży na wynos.
Od stycznia we francuskich sieciach barów fast food obowiązujezakaz używania jednorazowych opakowań. Frytki i napoje podawane są wyłącznie w plastikowych pojemnikach, które są następnie myte, dezynfekowane oraz podawane kolejnym klientom. Organizacje ekologiczne domagają się, aby francuskie rozwiązanie rozszerzyć na całą Unię Europejską, a Bruksela zamierza przychylić się do tych żądań.
Aktywiści ekologiczni argumentują, że wycofanie jednorazowych opakowań przyczyni się do mniejszego zaśmiecenia planety i zbliży Europę do gospodarki opartej na obiegu zamkniętym. Francuski rząd oszacował, że dzięki nowym przepisom uniknie się prawie 130 tys. t jednorazowych opakowań po posiłkach, oczywiście pod warunkiem, że klienci zwrócą opakowania. A z tym – jak wskazują właściciele barów – bywa różnie. Okazuje się bowiem, że wielu klientów zabiera naczynia ze sobą, a inni, być może z przyzwyczajenia, wyrzucają kubki i talerze do kosza na śmieci. Sieci fast foodów skarżą się w związku z tym na podwyższone koszty funkcjonowania restauracji. „Mamy ogromne straty” – mówi w rozmowie z portalem Politico Gautier Caillot, menadżer sieci burgerów Big Fernand.
