Trójmorze – ambitny format współpracy odrzucony przez Tuska
Trójmorze – ambitny format współpracy odrzucony przez Tuska. "Polska musi do tego wrócić"

Biuro analiz Kongresu USA wydało ostatnio opinię, w której zwraca uwagę na ogromną wagę tego formatu współpracy w Europie
Jeszcze do niedawna inicjatywa Trójmorza była okrzyknięta jednym z najważniejszych projektów geopolitycznych Europy Środkowej. Entuzjastyczniewsparta przez Stany Zjednoczone – administrację Trumpa i, choć trochę chłodniej, także przez Bidena – jawiła się jako filar nowej architektury infrastrukturalnej i energetycznej między Adriatykiem, Bałtykiem oraz Morzem Czarnym. Biuro analiz Kongresu USA wydało ostatnio opinię, w której zwraca uwagę na ogromną wagę tego formatu współpracy w Europie.
Dla Waszyngtonu inicjatywa Trójmorza to coś więcej niż regionalna współpraca – to narzędzie wzmacniania wschodniej flanki NATO, promowania niezależności energetycznej od Rosji i alternatywa dla wpływów Chin w regionie. To także most ku integracji Ukrainy i Mołdawii z gospodarką europejską. Słowem, projekt, w którym przecinają się interesy strategiczne USA i państw regionu – w tym Polski.
