Prezydencja bezobjawowa. "Pozbawiona wydarzeń i ambicji"Prezydencja bezobjawowa. "Trzy puste, białe strony". Pozbawione ambicji, znaczenia i wydarzeń, do których nie doszło"

Całkowicie realne było zorganizowanie w Polsce choćby nieformalnego posiedzenia Rady Europejskiej. To stały obyczaj, podnoszący prestiż kraju sprawującego prezydencję. Jednak po tym, jak Adam Szłapka przedstawił w Sejmie jej plan, okazało się, że polskie posiedzenie RE odbędzie się w Brukseli. ">Nic nie zapamiętam. Jestem głęboko rozczarowany. Kiedy ta prezydencja się zaczynała, słyszeliśmy, jak to zasypiemy Unię projektami, propozycjami, że to będzie przełomowa rzecz. Nic z tego się oczywiście nie stało." "Nikt w ogóle nie wie, że jest prezydencja i że Polska ją ma od pół roku." "zapisem zdarzeń groteskowych i takich, do których nie doszło, a mogło i powinno"" Polska wróciła do swej roli pośledniego państwa UE, któremu Berlin i Bruksela zakazały prowadzenia własnej polityki międzynarodowej."odesłał ją do Komisji Europejskiej" "Polskiej prezydencji w Unii w tym kontekście niestety nikt nie widzi"
Polskie przewodnictwo w Unii Europejskiej było pozbawione ambicji i znaczenia. Pełne bardzo ważnych wydarzeń, do których nie doszło, i całej masy groteskowych, zupełnie nieistotnych, które się odbyły.
Właśnie minęła polska prezydencja w Radzie Unii Europejskiej. To czas, w którym przewodzi się Radzie UE, reprezentuje unijną wspólnotę na arenie międzynarodowej, nadaje kierunki i priorytety polityczne.
