Ten system ma upaść. "To kolejna ściema Tuska"Ten system ma upaść. "Ograniczenie 76,8 tys. zł msc dotyczy pracowników etatowych, nie na kontraktach – ci stanowią 2/3 medyków”

Może problemy w ochronie zdrowia zeszły ostatnio w debacie publicznej na drugi plan – bo Prawo i Sprawiedliwość postanowiło zainteresować wszystkich własnymi sprawami – ale to nie znaczy, że zniknęły z serc i umysłów Polaków.
Ilu z nas uważa, iż rząd radzi sobie z aferami w ochronie zdrowia zdecydowanie dobrze? 0,4 proc.! 17 proc. mówi: raczej dobrze, aż 77 proc. zaś uważa, że źle, z czego aż 48 proc., że zdecydowanie źle (United Surveys dla Wirtualnej Polski). Do tego 49 proc. badanych domaga się dymisji minister zdrowia, a broni jej ledwie 19 proc., czyli nawet około jedna trzecia elektoratu KO nie ma o niej dobrego zdania (SW Research dla „Dziennika Gazety Prawnej”).
To dramat dla Donalda Tuska. Dlatego w tradycyjnej pogadance przed posiedzeniem rządu poruszył tylko jeden temat – propozycje Jolanty Sobierańskiej-Grendy, które przyjął jako własne i postanowił sprzedać nam jako cudowny lek. Tyle że to nawet nie jest placebo.
Premier z dumą ogłosił bowiem, że limit zarobków lekarzy (bo to oni mają być głównymi winowajcami zapaści systemu) wyniesie 76,8 tys. zł brutto miesięcznie (to kosmiczna kwota), pod warunkiem że komuś uda się wykręcić dwa etaty.
