Tej władzy nie zależy na rolnikach. "Nadchodzi katastrofa!"
Tej władzy nie zależy na rolnikach. "Poniżej kosztów produkcji" - Nadchodzi katastrofa. „To systemowa eliminacja polskiego rolnictwa"

Rolnicy i wieś od dawna nie głosują na partie obecnej koalicji. Wolą PiS oraz Konfederację, wygląda więc na to, że przyszedł czas odwetu. Tusk nie potrzebuje rolników
„Zapaść” – to słowo oddaje sytuację, w jakiej dzisiaj znajduje się polskie rolnictwo. A jeśli chodzi o przyszłość, to rysuje się ona w jeszcze ciemniejszych barwach. Nadchodzi katastrofa, bez żadnej przesady. Katastrofa tym straszniejsza, że wspomagana przez unijne elity i obecny polski rząd
O tym, że jest bardzo źle, polscy producenci rolni wiedzą od dawna. A opinia publiczna dowiedziała się o tym teraz dzięki sprawie, którą nagłośnił Maciej Siekira, plantator papryki spod Sandomierza. To on ogłosił, że każdy może za darmo brać z jego pól tyle papryki, ile chce. Bo w skupie oferowano mu 40 gr za 1 kg tego warzywa, co oznacza, że Siekira więcej zapłaciłby za zbiór i transport. Głośno było też o śliwkach rozdawanych przez sadownika spod Trzebnicy. I nie są to incydenty, jak ten z 2011 r., gdy słynny „paprykarz” apelował do Donalda Tuska: „Jak żyć, panie premierze?”. Wtedy nawałnica zniszczyła plantacje papryki w jednym regionie. Dzisiaj rolnictwo w całym kraju (a także w innych państwach UE) jest zagrożone falą masowych bankructw.
