Szlachetność oszczerców. "Agresja wobec zbiorowości"
Szlachetność oszczerców. "Autoapologia i agresja wobec zbiorowości, którą najłatwiej uznać za winną"

Oskarżenia Polaków o współudział w Holokauście wypływają z czterech niezależnych od siebie źródeł, które w praktyce się nakładają.
Beatyfikacja Ulmów była wydarzeniem podniosłym. Powinno integrować narodową wspólnotę. Najwyższa ofiara, którą poniosła ta rodzina, broniąc śmiertelnie zagrożonych ludzi, swoich współobywateli, stanowi moralny drogowskaz. Nie oznacza, że taka była większość Polaków – czyn heroiczny z zasady jest wyjątkiem, a beatyfikacja wskazuje wybranych – lecz fakt, że byli i tacy, nobilituje oraz zobowiązuje.
Od razu jednak, i to na znaczącą skalę, podniosły się głosy kwestionujące nie tyle postawę Ulmów – ich ofiarę trudno zanegować – ile jej eksponowanie i celebrację. Jak niestety można było oczekiwać, kolejny raz został zademonstrowany obłęd opozycji, której horyzont wszystkiego wyznacza nienawiść do PiS. Z tej perspektywy upamiętnianie martyrologii Ulmów ma być jej karygodnym wykorzystaniem do propagandy politycznej. Czas jej obchodów miał zostać cynicznie zaplanowany na okres wyborów. Oznaczałoby to, że papież Franciszek chodzi na pasku Kaczyńskiego i dokonuje beatyfikacji w dogodnym dla niego momencie, ale nie takie absurdy obecna opozycja potrafi propagować.
