Szaleństwo Boga. Zbaw mnie od nienawiści...Szaleństwo Boga. Zbaw mnie od nienawiści, ocal mnie od pogardy, Panie. Jak mam przebaczyć zbrodniarzom?

Idź, przyznaj się, żałuj, wynagrodź skrzywdzonym przez siebie.
Na Ukrainie rodzi się nadzieja. Śmierć zwarła się z życiem. Tydzień temu dwoje nowo narodzonych ukraińskich dzieci, chłopca i dziewczynkę, rodzice ochrzcili imionami Yan Javelin i Javelina.
Wiem, że nie mam prawa do nienawiści. Nie mogę życzyć Putinowi śmierci. Ale nie mam chyba tyle zaufania do Twojej sprawiedliwości, Boże, tyle zrozumienia. Chcę, by ktoś zrobił ostateczną krzywdę strzelającym do bezbronnych, rechocącym dziewiętnastolatkom, pragnę całym sercem zadać straszną śmierć rozcinającym za wąskie pochwy gwałcicielom dzieci, zostawiającym za sobą palące się nagie zwłoki. Hodowanym w Groznym i Aleppo czterdziestolatkom na rozkaz gwałcącym matki na oczach dzieci, gwałcącym dzieci na oczach matek, by złamać ducha walki narodu. Chroń mnie, Panie, od pogardy. Od nienawiści strzeż mnie, Boże. Jak mam przebaczyć rozcinającym brzuchy ciężarnych matek, nabijającym noworodki na widły, krzyżującym ojców na wrotach stodół? Ty więc zbaw mnie od nienawiści, ocal mnie od pogardy, Panie. Z tego właśnie mam zmartwychwstać. Z naturalnej reakcji. Z ludzkiego odruchu. Z oczywistości zemsty. Bóg jest nie-ludzki. I dzięki temu nas zbawił.
