Strach się bać! "Etap dobrobytu mamy już za sobą"Strach się bać! "Nadchodzą trudne czasy, doskonale znane naszym dziadkom i pradziadkom"

Etap względnego dobrobytu i pokoju mamy już za sobą. Nadchodzą trudne czasy, doskonale znane naszym dziadkom i pradziadkom, ale zupełnie obce pokoleniu milenialsów i generacji Z.
Polacy, którzy przyszli na świat w okresie powojennego wyżu demograficznego (tzw. baby boomers, 1946–1964), zostali ukształtowani przez rodziców doświadczonych wojenną traumą. Idolami chłopców byli wtedy rycerze i żołnierze, dziewczęta czerpały wzorce z prorodzinnych zachowań od swych matek i babek.
Dorastałem w cieniu zagrożenia hekatomą, doskonale pamiętam „zimną wojnę” i kryzys kubański. Trenowałem strzelectwo, karate, nurkowanie. Po studiach inżynierskich odbyłem roczną, obowiązkową wtedy służbę wojskową (artyleria). Umiejętność działania w grupie, poligonowe szkolenie i ogólna sprawność fizyczna dawały mi poczucie bezpieczeństwa i możliwość realnej oceny potencjalnych zagrożeń. Dlatego dziś nie mogę się nadziwić niefrasobliwości polskich rządów (tego i poprzedniego), które – mimo licznych sygnałów ostrzegawczych: zagrożenia agresywną migracją i wybuchem pełnoskalowej wojny – nie poczyniły praktycznie żadnych działań przygotowujących społeczeństwo na nadchodzący armagedon.
