Siekiera pożyczona od Baćki. "Silny jak Łukaszenka"
Siekiera pożyczona od Baćki. Minister (nie)sprawiedliwości to silny człowiek – podobnie jak Aleksander Łukaszenka. Oto jego cele

Cel działań ministra Żurka? Idzie o zniszczenie tej części opozycji, która ma potencjał pozwalający na myślenie o odbudowie polskiej niepodległości."To jest najważniejsze zadanie obecnej ekipy rządowej""Polacy mają zostać pozbawieni możliwości realnej zmiany kursu."" działania ministra (nie)sprawiedliwości pośrednio przyspieszają sanację."
Waldemar Żurek zamieścił w mediach społecznościowych nagranie, na którym instruuje swoich widzów, jak dobrze i sprawnie rąbać drewno. Cel oczywisty: pokazać, że minister (nie)sprawiedliwości to silny człowiek, który nie zawaha się przed użyciem najbrutalniejszych narzędzi – podobnie jak Aleksander Łukaszenka, który też przecież lubi rąbać pniaki. Wierzymy, wierzymy, dowodów mamy aż nadto.
Minister Żurek nie ukrywa zresztą intencji tej pokazówki, bo przecież deklaruje: „Gdzie drwa rąbią, tam drzazgi lecą”. Innymi słowy: polityczny cel uświęca stosowanie takich środków prawno-administracyjnych, które z państwem prawa nie mają nic wspólnego, ale pozwalają uderzyć w opozycję. Wydawało się, że po doświadczeniach XX w. taka postawa została ostatecznie skompromitowana, ale to było złudzenie. Politycy (namiestnicy), którzy zdobyli władzę w naszej ojczyźnie, mają przyzwolenie na każdą formę represji wobec sił niepodległościowych.
