Felieton
SAMUEL PEREIRA. Niemiecki pakt jak plastry na odchudzanieSAMUEL PEREIRA. Niemiecki pakt jak plastry na odchudzanie. "Brukselscy politycy nie zauważyli, że mało kto się już nabiera"

Artykuł premium
DołączTa ciągłość w stanowisku polityków skrajnie proniemieckich pokazuje, jak ważna dla Berlina jest to sprawa. Na tyle ważna, że chcą pakt zrobić mechanizmem wiążącym na wiele lat.
Gdy miesiąc temu szefowie MSW państw unijnych większością głosów przyjęli stanowisko negocjacyjne dotyczące reformy regulacji migracyjnych na terenie Unii Europejskiej, wydawało się, że Niemcy wygrali.
Berlin jest zwycięzcą tego kompromisu
– pisał portal dziennika „Welt”. Już samo nazywanie tego paktu kompromisem zakrawa na mało śmieszną ironię.
Główną wojowniczką w tej walce prowadzonej od kilku lat jest unijna komisarz ds. wewnętrznych Ylva Johansson. To właśnie ona dostała ciche zadanie przeforsowania mechanizmu, który na stałe skaże kraje Unii Europejskiej na spłacanie niemieckiego kredytu demograficznego.