Są tacy kapłani. Chiny: spędził 25 lat w więzieniu za wiarę!
Są tacy kapłani. Chiny: spędził w więzieniach 25 lat. Rząd oskarżył go o „antypaństwową działalność wywrotową”

W Chinach zmarł najstarszy kapłan w tym kraju: 105-letni werbista ks. Joseph Guo Fude, którego życiorys doskonale ilustruje losy Kościoła katolickiego w Państwie Środka. Urodził się w 1920 r. (tak jak Karol Wojtyła), a święcenia kapłańskie przyjął w 1947 r., jeszcze przed utworzeniem Chińskiej Republiki Ludowej. Później został wysłany przez swojego biskupa na studia do Manili. Mógł pozostać na Filipinach, jednak w 1950 r. wrócił do ojczyzny. Wiedział, że władze komunistyczne prowadzą bezwzględną walkę z Kościołem, a mimo to uznał, że w trudnych chwilach nie może pozostawić swojego ludu.
Choć wielokrotnie proponowano mu współpracę z reżimem, nigdy nie zgodził się na kolaborację. W 1959 r. został aresztowany po raz pierwszy, spędził w więzieniu 8,5 roku za „antypaństwową działalność wywrotową”. Ledwo wyszedł na wolność, a już został ponownie zatrzymany i skazany podczas rewolucji kulturalnej w 1967 r. jako „zagraniczny szpieg”. Tym razem przesiedział w celi 12 lat. Kolejny wyrok za nielegalne szerzenie wiary dostał w 1982 r. Łącznie spędził w więzieniach 25 lat.
