Rzeczpospolita na gazie. Gazolina była fenomenem
Rzeczpospolita na gazie. Gazolina była fenomenem nie tylko technologicznym czy biznesowym, lecz także etycznym

Ten pierwszy gazociąg miał zaledwie 700 m, lecz kolejny liczył już 14 km. Technologia opracowana przez Wieleżyńskiego sprawdzała się doskonale
Jako jeden z pierwszych wykorzystał gaz ziemny jako źródło energii i zbił na tym fortunę. Chętnie się nią jednak dzielił. Marian Wieleżyński stworzył pierwszą na ziemiach polskich firmę wcielającą w życie nowatorskie wówczas postulaty akcjonariatu pracowniczego. Nazywała się Gazolina.
Marian Wieleżyński z pewnością był wizjonerem, trudno tylko ocenić, czy bardziej w kwestiach technologicznych, czy raczej biznesowych. W tym pokoleniu nie było to zresztą niczym szczególnym. Polacy wychowani w schyłkowym okresie zaborów często wyjeżdżali na zagraniczne uczelnie, gdzie poznawali nie tylko najnowsze badania i odkrycia naukowe, lecz także uczyli się, jak wykorzystać je, by zarobić większą gotówkę. Gabriel Narutowicz zelektryfikował pół Europy, genialnie wykorzystując energię wodną. Ignacy Mościcki dał światu m.in. kwas azotowy i kondensatory wysokiego napięcia. Obaj dokonali tego jednocześnie, zmieniając oblicze kontynentu i stając się zamożnymi przemysłowcami.
