Rysy na pomniku. O Merkel zapewne jeszcze nieraz usłyszymy
Rysy na pomniku. Brak wstydu to przydatna cecha u polityk, która utrzymała się przy władzy przez 16 lat...

10 miesięcy to najwyraźniej wciąż za mało czasu, by nabrać dystansu i przystąpić do poważnego rozliczenia „teflonowej” kanclerz.
W wywiadach i publicznych wystąpieniach była kanclerz Angela Merkel broni się przed oskarżeniem, że jej polityka wobec Rosji była błędna. „Nie muszę za nic przepraszać” – mówi. Czas rozliczeń jednak zapewne nadejdzie.
Europa przeżywa wyjątkowy wprost nieurodzaj, jeśli chodzi o polityków wielkiego formatu. Dzisiejsi prezydenci państw europejskich, premierzy, czołowi członkowie Komisji Europejskiej są raczej rozmiarów kieszonkowych. To albo śmiertelnie nudni administratorzy, biurokraci bez żadnej wizji i szerszego oddechu, albo błazny medialne nastawione tylko na doraźny efekt. To można zaakceptować w czasach stabilizacji, dobrobytu i pokoju. Kiedy wszystko toczy się gładko, ustalonym trybem, którego nie warto zakłócać. Tyle tylko, że takich czasów nie ma. Ani gospodarczo, ani politycznie.
