Rumuńska lekcja dla Polski. Ta operacja już trwa w Polsce
Rumuńska lekcja dla Polski. "Demokracja walcząca" prosto z Niemiec. Tusk otrzyma każdą pomoc od Unii Europejskiej"

O co chodzi w wyborach? W ciągu najbliższych dwóch miesięcy czeka nas totalna operacja z wykorzystaniem instytucji państwa, także siłowych
Dawna opozycja totalna zmieniła się w autokratyczną władzę totalną, więc na swej drodze powinna napotkać na zorganizowany, totalny opór społeczny.
Już wiadomo, że wybory prezydenckie nie odbędą się w sposób uczciwy. Otwartą kwestią pozostaje tylko to, jaka będzie skala oszustw, manipulacji, nagięcia czy też łamania prawa, jakich dopuści się rządząca koalicja. Aparat państwa od wielu miesięcy jest podporządkowany temu, by osadzić na fotelu prezydenckim Rafała Trzaskowskiego i domknąć system uśmiechniętej – wyszczerzonej demokracji walczącej, którą zaprowadza w Polsce Donald Tusk. A skąd on wziął tę całą demokrację walczącą? A z Niemiec, bo to jest wehrhafte Demokratie. Ten termin można tłumaczyć jako demokracja obronna, ale w Niemczech mówi się też o walczącej. Po polsku „walcząca” brzmi lepiej, bo budzi szlachetne skojarzenia, np. z Polską Walczącą. A że Donald Tusk i jego otoczenie są propagandowo sprytni, to nadali takie miano niemieckiemu wynalazkowi.
