Felieton
Rozliczanie przeszłości to nie jest przyjemny procesRozliczanie przeszłości to nie jest przyjemny proces. "Dajmy im mówić i liczmy ruskie pionki"

Artykuł premium
DołączJak bardzo jest to wciąż potrzebna praca, widać po zdziwieniu ludzi, do których dociera, jak bardzo oddana Rosji była ekipa Donalda Tuska, Waldemara Pawlaka i Bronisława Komorowskiego.
Każdy polityk, który postanowi kłamać, powinien pamiętać, że jest to podróż w jedną stronę. Przed obraniem takiego kursu powinno chronić go sumienie, ale jeśli go nie ma lub nie używa, to może powstrzymać go świadomość, że kłamanie to bardzo ciężkie i ryzykowne zajęcie, bo trzeba pamiętać każde z kłamstw, a zmieniając wersje zdarzeń czy poglądy – zawsze może znaleźć się ktoś, kto ma dobrą pamięć.
– stwierdził niedawno we Wrocławiu Donald Tusk i ja się z tymi słowami w pełni zgadzam. Mimo iż mówił to w kontekście swoich planów odwetowych po wymarzonym zwycięstwie, to nieświadomie pochwalił tych, których na co dzień obraża, czyli dziennikarzy TVP, „GP”, „Sieci” i innych mediów, którzy wydobywają dziś z zapomnienia prorosyjską erę Tuska.Rozliczanie przeszłości to nie jest przyjemny proces, bo wymaga twardej skóry i determinacji
