Reparacje – sprawa dla Unii. "Trwa ponowne zabijanie ofiar"Reparacje – sprawa dla Unii. "Trwa ponowne zabijanie ofiar II wojny, wojny niemieckiej i wojny Niemców"

"Polski obóz niepodległościowy nie rezygnuje z należnych Polsce reparacji". Trwa ponowne zabijanie ofiar najstraszniejszej z wojen, czyli II wojny światowej, czyli wojny niemieckiej i wojny Niemców. Otóż podejmując uczciwe rozmowy w sprawie reparacji, Niemcy mogłyby tylko zyskać. Pokazałyby, że naprawdę przepracowały swoje zbrodnie i naprawdę zerwały z nazistowską przeszłością.
Europoseł PiS Arkadiusz Mularczyk dotrzymał słowa i świętą sprawę zadośćuczynienia Polsce za zbrodnie niemieckie, którą przez lata prowadził jako poseł, podnosi również w Parlamencie Europejskim. Kilka dni temu w siedzibie PE w Brukseli zorganizował wysłuchanie publiczne pt. „Zbrodnie wojenne i zadośćuczynienie – ochrona praworządności”, któremu towarzyszyło otwarcie wystawy „Dziedzictwo wojny – straty Polski i Grecji” umieszczonej w głównym holu parlamentu, a więc w prestiżowym miejscu, w którym zostanie naprawdę zauważona. Jest oczywiste, że takie przedsięwzięcie nie jest łatwe, wymaga wielomiesięcznych starań i przygotowań.
Sprawa ma dwa wymiary. Z jednej strony to symboliczne podtrzymanie sprawy, którą premier Donald Tusk tak bardzo chciałby zgasić i którą uważa za głupotę. Wysłuchanie publiczne i wystawa pokazują Niemcom oraz całej Europie, że polski obóz niepodległościowy nie rezygnuje z należnych Polsce reparacji. Nie mogą ich zgasić ani krętackie i nieprawdziwe oświadczenia obecnej władzy, ani berlińska odmowa podjęcia tej kwestii na poważnie.
