Pytanie o Europę. Niemcy ulegają presji wewnętrznejPytanie o Europę. Niemcy ulegają presji wewnętrznej – czyli własnej opinii publicznej – i sojuszników, głównie USA

Wizja uwolnionej od kurateli USA Europy syci ich buzujący zarówno na lewicy, jak i prawicy antyamerykanizm
Bundestag miażdżącą przewagą głosów zatwierdził wniosek zatytułowany „Obrona pokoju i wolności w Europie – kompleksowe wsparcie dla Ukrainy”.
Wezwano w nim do przyspieszenia dostaw ciężkiej broni dla naszych sąsiadów. Minister obrony RFN Christine Lambrecht zapowiedziała dostarczenie Ukrainie 30 ciężkich samobieżnych systemów przeciwlotniczych Gepard. Czyżby Berlin zmienił wreszcie postawę wobec Moskwy, a więc istotny element swojej międzynarodowej polityki? Wniosek taki byłby przedwczesny. Owszem, Niemcy ulegają presji wewnętrznej – czyli własnej opinii publicznej – i sojuszników, głównie USA, ale do zasadniczej zmiany swojej zagranicznej strategii, a tym byłaby ponowna integracja „Zachodu” wobec rosyjskiego imperializmu, do takiej decyzji są one jeszcze daleko. Wymagałaby ona transformacji ich podejścia do projektu Europa i przedefiniowania interesu berlińskiej republiki. Na razie nikt znaczący w Niemczech tego nie proponuje, a więc nie przedstawia alternatywy dla prowadzonej konsekwentnie od co najmniej 30 lat polityki tego państwa.
