Felieton
Puszczeni z torbą. "Powinienem jakoś pomóc tatusiowi"
Puszczeni z torbą. "Pomyślałem, że powinienem jakoś pomóc tatusiowi w tej kampanii. Że niby my tak skromnie żyjemy"

Artykuł premium
DołączKiedyś sobie fajnie lataliśmy całą rodzinką w czwartki do Gdańska rządowym samolotem, a dziś tatuś jakimś przestępcom wiarę daje?
Junior: Tatuś? Torbę przywiozłem…
Senior: Z magla?
