Przymusowe obcinanie bródPrzymusowe obcinanie bród. "Osoby takie trafiają potem do policyjnych kartotek. Podobne restrykcje dotyczą kobiet noszących chusty"

Posowiecki Tadżykistan broni się przed wpływami radykalnego islamu, tropiąc mężczyzn z długimi brodami oraz kobiety zakrywające głowy chustą. Może nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie to, że 95 proc. ludności tego środkowoazjatyckiego państwa stanowią muzułmanie.
Rządzący krajem prezydent Rahmon potępił „obcy strój” jako formę ekstremizmu politycznego i religijnego.
Emomali Rahmon, stojący na czele Tadżykistanu od 1992 r. były komunistyczny aparatczyk, jest najdłużej urzędującym szefem państwa spośród wszystkich przywódców byłych republik sowieckich. Jego dożywotniej władzy wciąż zagrażają rebelie klanowe oraz protesty, które bardzo często przybierają charakter religijny. W latach 90. Tadżykistan stał się areną wojny domowej, zakończonej dopuszczeniem islamskiej opozycji do władzy. Porozumienie zostało jednak zerwane, a główną siłę opozycyjną, którą była Islamska Partia Odrodzenia, zdelegalizowano pod zarzutem przygotowań do zamachu stanu. Od tamtych czasów Rahmon konsekwentnie eliminuje religię z życia publicznego, dopatrując się w niej zagrożenia dla swojej władzy.
W 2009 r. wprowadzono zakaz noszenia hidżabu w instytucjach rządowych i na uniwersytetach, a dwa lata temu rozszerzono go na wszystkich obywateli, nowelizując ustawę o tradycjach i ceremoniach. Przy okazji zakazano m.in. obchodzenia przez dzieci ramadanu, a także świętowania pielgrzymki do Mekki. Ograniczono również religijny wymiar ceremonii ślubnych.
