Prorok przemówił. "Żenada" - wystąpienie Donalda Tuska
Prorok przemówił. "Żenada" - wystąpienie Donalda Tuska. "Atakował na forum Parlamentu Europejskiego suwerenność Polski"

Herr Tusk: niszczy w Polsce praworządność, prześladuje opozycję, wprowadza cenzury, forsuje migrację, Zielony Ład. Najgorsze jednak jest to, że: „Jest pan z tego wszystkiego dumny” i reprezentuje niemieckie interesy
Żenada. Tak bym najkrócej i najdelikatniej podsumował ostatnie wystąpienie premiera Donalda Tuska w Parlamencie Europejskim w Strasburgu w związku z początkiem tzw. polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Jedynym plusem tej debaty była możliwość wysłuchania polskich eurodeputowanych z PiS, w tym bardzo emocjonalnego wystąpienia Patryka Jakiego, oraz będącego w opozycji do unijnych elit przedstawiciela niemieckiej partii AfD Thomasa Froelicha.
Ten 37-letni polityk polskiego pochodzenia urodzony w 1988 r. w Hamburgu, którego pradziadek Adolf walczył ponoć w wojnie polsko-bolszewickiej, a drugi pradziadek Marian Kornet w powstaniu warszawskim, przypomniał Tuskowi, jak na forum Parlamentu Europejskiego atakował suwerenność własnego kraju. Przemówienie rozpoczął po polsku (bez śladu obcego akcentu), po czym kontynuował po niemiecku, gdyż, jak przyznał, Donald Tusk „lepiej rozumie” ten język. I wygarnął, że Herr Tusk jest nie tylko największym zagrożeniem dla Rzeczypospolitej, lecz także dla całej Europy. Wytknął mu niszczenie w Polsce praworządności, prześladowanie opozycji, wprowadzenie cenzury, forsowanie migracji, Zielonego Ładu, a w końcu porównał polskiego premiera do byłej niemieckiej kanclerz Angeli Merkel i obecnej szefowej PE Ursuli von der Leyen. Najgorsze jednak jest to, dodał pod adresem Tuska: „Jest pan z tego wszystkiego dumny”.
